ŁĘKNICA – Geopark

DLACZEGO TU…?

Wyprawa – maj 2013r

Geopark Łęknica, kolorowe jeziorkaJakiś czas temu wertując fotograficzne portale, w których amatorzy fotografii zamieszczają swoje prace natrafiłem na zdjęcia wielobarwnych jezior z wysuszonymi kikutami drzew.  Fotografie może nie najlepsze, chyba robione telefonem, ale samo miejsce bardzo mnie zainteresowało. Od razu zacząłem wertować google maps i po krótkim czasie zlokalizowałem owe stawy, które okazały się zalanymi, zapadniętymi pokładami odkrywkowej kopalni węgla brunatnego i iłów ceramicznych BABINA. Mniej więcej w tym samym czasie odbyłem delegację służbowa, której droga powrotna wiodła niemal przez samą Łęknicę. Oczywiście nie mogłem się nie zatrzymać. Szybko odnalazłem wejście do wyrobisk, niestety szlak nie był jeszcze przygotowany do ruchu turystycznego, trwała jego budowa.  Leśne drogi zatopione były w głębokim błocie, co uniemożliwiło mi dojście do jezior. Pół roku później doczytaliśmy się w internecie, że ścieżka geoturystyczna została ukończona. Fakt ten oraz chęć odwiedzenia położonego tuż obok Parku Mużakowskiego skłoniły nas do spędzenia weekendu w Łęknicy przy granicy z Niemcami.

 

WRAŻENIA

Geopark Łęknica, kolorowe jeziorkaNie ma co ukrywać, to co zobaczyliśmy przerosło nasze oczekiwania. Ścieżka wiedzie między kilkoma różnokolorowymi stawami zabarwionymi związkami kwasów i metali. Każdy staw ma inny kolor. Zniszczone przez kwaśne środowisko drzewa wyrastające z wody budują klimat iście z innej planety. Byłoby idealnie podjechać tam wcześnie rano podczas porannych mgieł lub wieczorem gdy światło słoneczne jest miękkie i klimatyczne. Samo miejsce zostało bardzo dobrze przygotowane pod kątem zwiedzania. Pośród jezior wiedzie około 5 kilometrowy szlak, który warto przebyć na rowerze. Ścieżka jest ku temu bardzo dobrze przygotowana. Jadąc powoli na rowerze skręcamy bądź to w lewo, bądź w prawo dojeżdżając do punktów widokowych nad każde jezioro. Wszystkie punkty widokowe wyposażone są w drewniane ławy ze stołami oraz informacją geoturystyczną miejsca. W parku nie ma żadnych barów, fast-foodów itp. czysta natura.

 

ZWIEDZANIE

Geopark Łęknica, kolorowe jeziorkaSami zdecydowaliśmy się na rowerowy spacer po dawnej kopalni BABINA. Rowery wypożyczyliśmy w małym hotelu QUEEN w Łęknicy przy ulicy Wybrzeżnej 2 , w którym kwaterowaliśmy. Hotelik możemy polecić. Pokoje przyjemne, dobre śniadanie, nie źle odbierająca telewizja w pokoju, jest cicho, czysto, czyli wszystko czego potrzeba przeciętnemu turyście. Zwiedzanie zaczynamy jednym z 3 wejść na ścieżką. Pierwsze wejście/wyjście, zależy z której strony zaczynamy znajduje się w Łęknicy. Drugie wejście/wyjście w miejscowości Nowe Czaple. Jest jeszcze jedno pośrednie wyjście mniej więcej w środku ścieżki. Zgodnie z mapą jako wejście uważa się bramę w Nowych Czaplach, a wyjście bramę w Łęknicy, z której my zaczynamy spacer. Pierwsze kilkadziesiąt metrów przemierzamy dobrze utwardzonym traktem przez las. Po chwili mijamy przyjemny widok na zalany pokład odkrywki A pracujący w latach 1949-1953. Chwila postoju, odrobina kontemplacji, małe foto i dalej. Długo nie jedziemy, bo zaraz przy drodze widzimy drogowskaz kierujący nas do drugiego jeziora będącego odkrywką działającą w latach 1951-1956r. Tutaj fajnie przygotowany punkt widokowy z ławami i stołami no i oczywiście z pięknym widokiem na wodę. Jadąc dalej główną ścieżką możemy ponownie zjechać do tej samej odkrywki skręcając w lewo na oznakowanym skrzyżowaniu. Trasa pokonywana rowerami nie jest długa, ani wymagająca fizycznie, więc mając odpowiedni zapas czasu wjeżdżaliśmy w każdy dostępny zakamarek.

 

Geopark Łęknica, kolorowe jeziorkaTrochę dłużej zatrzymaliśmy się przy zapadliskach wypełnionych kwaśną wodą o odczynie pH 2,8 i dużej zawartości żelaza, dochodzącej do 203mg/dm³. Woda ma rdzawo-pomarańczowy kolor, który odzwierciedla jej zawartości chemiczne i zarazem niszczące dla rosnących tu kiedyś drzew, po których pozostały jedynie obumarłe pnie. Mimo widoku destrukcji środowiska, zapadliska posiadają swój urok niespotykanego, osobliwego krajobrazu. Zbiorniki z tak zabarwioną wodą znajdują się po obu stronach ścieżki głównej. Tu nie trzeba zjeżdżać głębiej ze szlaku. Będąc w tym miejscu wyobraziłem sobie ten widok w porannej mgle. Zdecydowanie podniosłoby to walory klimatu całego pejzażu. Chciałoby się powiedzieć, że niestety mieliśmy wtedy piękną pogodę haha. Około 10-15 minutowy postój między rdzawymi zbiornikami dobiegł końca, czas ruszać dalej. Kolejne miejsce, które mijamy to nie woda, ale tzw. wychodnia pokładu węgla. To jedna z dwóch naturalnych wychodni geologicznych znajdujących się w polskiej części Łuku Mużakowa. Geopark Łęknica, kolorowe jeziorkaJest to wychodnia cienkiego pokładu węgla, czyli nic innego jak odsłonięcie przez naturę profilu podłużnego pokładu węgla. W praktyce to po prostu długa na około 600m i szeroka na około 2m brązowa kreska w ziemi. Miejsce nie sprzyjało kontemplacji, więc pognaliśmy dalej docierając do źródła kwaśnych wód. Trafiamy tu zjeżdżając ze ścieżki w prawo oczywiście w oznakowanym miejscu. Widzimy tu otwartą, pozbawioną roślinności przestrzeń z brązowo-czarną, podmokłą powierzchnią. W jednym miejscu znajduje się mały wypływ wód podziemnych. Takich źródeł na terenie geoparku jest kilka. Najbardziej widocznym i interesującym miejscem takiego wypływu jest źródło zlokalizowane w środku misy zbudowanej z osadów żelazistych, które można obejrzeć z oznaczonej kładki spacerowej. Wokół misy źródlanej najłatwiej zauważalnymi są jasne kryształy gipsu, natomiast ziemiste brązowawe zlepy to geothyt. Geopark Łęknica, kolorowe jeziorkaNo dobrze więcej nie tworzę, ponieważ nie jestem specjalistą w tej materii. Każdy kto jest zainteresowany znajdzie te i podobne informacje w konkretnych szczegółowych przewodnikach lub innych wydawnictwach.

Pedałując dalej docieramy do pojezierza antropologicznego Łuku Mużakowa. Zbiornik ten to dawne wyrobisko C1 kopalni BABINA działające w latach 1964-1968r. Tutaj można pozwolić sobie na dłuższy postój, ponieważ znajduje się tu pełna informacja o pojezierzu mużakowskiego łuku. Oprócz podstawowych informacji mówiących o całkowitej ilości zbiorników antropologicznych (340) jakie znajdują się na terenie całego Łuku Mużakowa, czyli po obu stronach granicy polsko-niemieckiej o łącznej powierzchni 770ha można dowiedzieć się więcej o historii ich powstania. Nas jednak, no może bardziej mnie ciągnęły dalsze miejsca widokowe, a szczególnie formy erozyjne wznoszące się przy brzegach zbiornika. Bardzo charakterystyczne, zróżnicowane pod względem wykształcenia i bardzo słabo spoiste osady budujące skarpy jeziora to własnie  niezwykłe formy erozyjne. Pozbawione jakiejkolwiek roślinności, regularnie porozcinane głębokimi żłobieniami, przechodzą w V-kształtne dolinki o wysokich i stromych skarpach. Brzegi dolinek są fantazyjnie wyrzeźbione i ukształtowane w formy łuków, baszt i innych ciekawych form. Geopark Łęknica, kolorowe jeziorkaCharakterystyczne skarpy na brzegach zbiornika wraz z mieniącą się kolorami wodą tworzą niespotykany, barwny krajobraz. Formy erozyjne nie są dostępne ogólna kładką. Owszem są pomosty, które podchodzą pod skarpy, jednak aby wejść w ich bezpośrednie pobliże trzeba przejść wydeptaną już ścieżką między drzewami. Należy jednak bardzo uważać, bo podłoże form jest mocno niespoiste i można polecieć w dół i na dodatek zapłacić mandat za zniszczenia. Niepowtarzalna geometria skarp nie pozwalała nam opuścić tego miejsca, dlatego zeszło nam tu najdłużej. Ela oczywiście tupała nogą, a ja biegałem z aparatem.

Geopark Łęknica, kolorowe jeziorkaZ uwagi na fakt, że popołudniu musieliśmy już wracać trzeba było odrobinę skrócić kontemplację miejsc. Przemieszczamy się do kolejnego przystanku przy zbiorniku poeksploatacyjnym – wyrobisko C. Tutaj mamy całkiem fajnie zorganizowaną kładkę widokową. Krajobraz niebiesko rdzawej wody upaja nasze oczy. Samo miejsce ze względu na charakterystyczny zarys linii brzegowej wyrobiska „Łuska C” nosi nazwę turystyczną AFRYKA. Widoczna na przeciwległym brzegu spora skarpa z uwagi na swój kształt została nazwana GRZBIETEM SŁONIA. To chyba najpiękniejszy punkt widokowy na całej geo-ścieżce. Jadąc dalej powoli zbliżamy się do końca szlaku. Po prawej stronie mijamy fragment akwenu dawnego wyrobiska B2. Woda znów mieni się różnymi kolorami, Geopark Łęknica, kolorowe jeziorkanie tylko rdzawymi, czy brązowymi, ale również żółtymi od siarczanów. Czymś niepowtarzalnym jest to, że skażona naturalną chemią różnobarwna woda zawsze jest krystalicznie czysta, jeśli tak można powiedzieć. I w końcu docieramy do ostatniego ładniejszego punktu widokowego znajdującego się nad wyrobiskiem B2. Tutaj z wysokiej skarpy dawnych zwałów kopalnianych roztacza się piękny widok na pokopalniany zbiornik wypełniony przejrzystą wodą o niepowtarzalnym, czasami widocznym szmaragdowym kolorze. Dalej pozostaje już tylko jeden bardzo mały zbiornik gdzie kiedyś znajdował się szyb UPADOWA VIA. W tym miejscu kończy się nasz rowerowy spacer. Geopark Łęknica, kolorowe jeziorkaTu znajduje się brama wejściowa w miejscowości Nowe Czaple. Z uwagi na fakt, że auto pozostawiliśmy w Łęknicy przy hotelu pozostaje nam teraz zabrać się z powrotem już bez zatrzymywania. Muszę powiedzieć, że wejście do parku bramą wyjściową okazał się plusem, ponieważ cały spacer z ciągłymi przystankami odbywał się pod lekką górkę. Droga powrotna bez przystanków już z góry. Oczywiście teren ścieżki jest pofałdowany i raz pedałujemy pod górkę raz z górki, jednak odniosłem wrażenie, że droga z Nowych Czapli do Łęknicy patrząc całościowo jest raczej z górki.

 INFORMACJE

Geopark Łęknica, kolorowe jeziorkaTrasa przebiega przez fragment obszaru objętego wydobyciem węgla brunatnego oraz iłów ceramicznych należącego do przedwojennej kopalni BABINA. Przy obu wejściach/wyjściach znajdują się małe parkingi, na których można zostawić samochody. W Łęknicy brama znajduje się w rejonie dawnej cegielni. W Nowych Czaplach na południe od skrzyżowania z ulicą Kopalnianą. Wejście do parku jest bezpłatne. Tak było w maju 2013r. W parku nie ma (nie było) toalet, ani żadnych punktów gastronomicznych. Dobrze jest mieć ze sobą butelkę wody, szczególnie gdy ścieżkę chcemy pokonać pieszo.

Zapraszam do obejrzenia małej foto galerii. Kliknij TUTAJ.

icon-car.pngKML-LogoFullscreen-LogoQR-code-logoGeoJSON-LogoGeoRSS-LogoWikitude-Logo
ŁĘKNICA - Geopark

ładowanie mapy - proszę czekać...

ŁĘKNICA - Geopark 51.529572, 14.744511 Geopark ... tyle bajkowych jezior w jednym miejscu
Oceń relację, to dla nas ważne

6 thoughts on “ŁĘKNICA – Geopark

  1. Pięknie opisany reportaż z tego miejsca. Miło się czyta i wciąga sam opis tego miejsca Pozdrawiam

  2. Bym na tej ścieżce jakieś dwa lata temu i bardzo mi się podobało. Mam dużo zdjęći wspomnień . Na pewno odwiedzę jeszcze to miejsce bo mam rodzinę w łęknicy.

    1. Dzięki za odwiedziny. Miejsce baardzo przyjemne. Ja z pewnością też tam wrócę, ale odczekam jeszcze ze 2 albo 3 lata, może zrobią jeszcze jakieś dodatkowe ścieżki. Poza tym obok, po niemieckiej stronie jest również piękny teren do obejścia.

  3. Świetny opis geościeżki. Nareszcie dowiedziałam się skąd wyruszyć. Do tej pory miałam z tym problem. Gratuluję autorowi.

    1. Jaga, dzięki za wdepnięcie. Od wizyty w Geoparku minęło już parę lat, teraz z pewnością doszło więcej atrakcji, chociażby słyszałem o wieży widokowej, z której sporo można zobaczyć.

Może coś nam napiszesz...