WŁOCHY

GARDA – najpiękniejsze szlaki górskie

GARDA najpiękniejsze szlaki górskie; wyprawa: czerwiec 2025

GARDA – najpiękniejsze szlaki górskie. CO TO ZA MIEJSCE.

Eksplorując rejon jeziora Garda przeważnie koncentrujemy się na klimatycznych, przepełnionych urokiem miasteczkach. To jednak nie wszystko co Garda ma do zaoferowania. Dla nas było nawet ważniejsze to, aby można było wyjść gdzieś w góry, zerknąć na jezioro z innej perspektywy. I to udało nam się za sprawą szlaku na masyw Monte Baldo oraz ścieżki z platformami Busatte-TempestaTo dwie bardzo interesujące atrakcje dla trekkingowców. Monte Baldo to masyw górski rozciągający się wzdłuż wschodniego brzegu jeziora Garda na długości 40 km, tworząc charakterystyczną, stromą barierę nad jeziorem. Busatte–Tempesta z kolei to jeden z najbardziej widowiskowych szlaków pieszych nad jeziorem Garda, położony na zboczach masywu Monte Baldo, między miejscowościami Torbole sul Garda i Tempesta.

GARDA – najpiękniejsze szlaki górskie. WRAŻENIA

Z pewnością każda górska wędrówka nad Gardą pozostaje głęboko w sercach. Sami najbardziej ulegliśmy urokowi wędrówki na masyw Monte Baldo, dokładnie na pierwszy szczyt z tego masywu Cima delle Pozzette. Widoki z góry zapierają dech w piersi. Trzeba jednak mieć na względzie, że latem woda z jeziora paruje tak bardzo, że wszystko widzimy przez mgłę. Trekking szlakiem Busatte-Tempesta dostarcza również sporo emocji, zwłaszcza na odremontowanych, stalowych kładkach. Poza tym trakt prowadzi zdecydowanie niżej niż na Monte Baldo, dlatego widoki nie są zasłonięte tak dużą ilością mgły, co powoduje, że są bardziej przejrzyste i to jest bardzo na plus.

GARDA – najpiękniejsze szlaki górskie. WĘDRÓWKA

Z uwagi na fakt, że pobyt nad Gardą zaczęliśmy od trekkingu na masyw Monte Baldo to właśnie od tego miejsca zaczniemy naszą wędrówkę po górskich atrakcjach regionu. Masyw Monte Baldo rozciąga się wzdłuż wschodniego brzegu jeziora Garda, tworząc naturalną barierę między jeziorem, a nizinami Veneto. Najwyższy szczyt – Cima Valdritta wznosi się na wysokość 2218 m n.p.m. i oferuje spektakularne widoki: z jednej strony na strome zbocza opadające ku Gardzie, z drugiej na alpejskie doliny i dalsze pasma górskie. Jednym z największych atutów Monte Baldo jest dostępność. Dzięki kolejce linowej z Malcesine nad Gardą w kilkanaście minut przenosimy się z klimatu śródziemnomorskiego w prawdziwie wysokogórski krajobraz.

To idealne rozwiązanie zarówno dla rodzin, jak i dla osób, które chcą skupić się na trekkingu, a nie długim i mączącym podejściu. Sami właśnie z tego rozwiązania skorzystaliśmy kierując się szlakiem 651 w prawą stronę tj. na południe od górnej stacji kolejki. To piękny, widokowy trakt granią do centralnej części masywu oferujący wspaniały krajobraz na Gardę. Jeśli ta nie jest osłonięta mgłą, czy parą tak, jak to było w naszym przypadku haha. Szlak nr 651 prowadzi nie tylko do samego Monte Baldo, ale również przeprowadza przez cały masyw i doprowadza do schroniska Rifugio Al Telegrafo, do którego z drugiej strony szlaku wyjeżdża wyciąg kanapowy, którego dolna stacja znajduje się po drugiej – wschodniej stronie masywu, czyli nie od strony Gardy dokładnie między miejscowościami Cambrigar, a Novezza.

Podejście z Rifugio Al Telegrafo to druga opcja wędrówki do naszego masywu, jednak aby dostać się do dolnej stacji tego wyciągu trzeba poświęcić sporo więcej czasu na przejazd samochodem, niż do kolejki w Malcesine nad Gardą. Długość traktu do Masywu jest taka sama z obu stacji, ale idąc ze schroniska Telegrafo najpierw dochodzimy do najwyższego szczytu masywu, czyli wspomnianego Cima Valdritta, zaś od strony kolejki z Malcesine dochodzimy najpierw do Cima delle Pozzette wznoszącego się na wysokość 2.132 m. Do tego właśnie miejsca dotarliśmy przepięknym i nawet łatwym szlakiem z górnej stacji kolejki. Przejście dalej do najwyższego szczytu zajęło by nam jeszcze ponad godzinę. Potem powrót.

To jednak uniemożliwiłoby nam przejście na spektakularny punkt widokowy zlokalizowany na naszym szlaku 651, ale biegnącym w lewą stronę od naszej kolejki z Malcesine. Oczywiście, gdyby się zebrać w sobie i iść nie zatrzymując się na podziwianie widoków, zdjęcia i odpoczynki to pewnie udałoby się ogarnąć wszystko, ale czy o to chodzi…? Trekking od górnej stacji kolejki z Malcesine do szczytu Cima delle Pozzette dostarcza ogrom wrażeń krajobrazowych, a punkt widokowy na Rive da Garda z punktu widokowego z drugiej strony kolejki jest dopełnieniem całej górskiej wycieczki.

Planując wędrówkę do masywu należy wziąć pod uwagę godziny pracy kolejki z Malcesine, aby oczywiście zdążyć na ostatni kurs. TUTAJ można sprawdzić wszystko łącznie z cenami biletów. Na uwagę zasługuje tu fakt, że kolejka Baldo składa się z dwóch części tj. mniej więcej w połowie mamy przesiadkę. Po zmianie wagonu zauważamy , że ta część kolejki wyposażona jest w duże obrotowe kabiny, które przez cały przejazd w jedną stronę wykonują jeden pełny obrót o 360 stopni wokół własnej osi. Pozwala to obejrzeć pełną panoramę każdemu pasażerowi bez kręcenia głową i przemieszczania się po wagonie. A jak wyglądał nasz trekking? Otóż pięknie haha. Zaraz po opuszczeniu wagonu zetknęliśmy się z mocno odczuwalnym chłodem. To nie to samo, co na dole. Trzeba było się ubrać i oczywiście posmarować kremami z filtrem, bo słońce już operowało swoją mocą.

Kierując się w prawo widzieliśmy w oddali nasze cele. Stąd wydawały się mało osiągalne. To potężne szczyty wznoszące się ponad Gardą. Ale ruszyliśmy, najpierw w dół z ostrej górki do siodełka, skąd trzeba wybrać najmniej oczywisty szlak po skałkach pod górkę. Po chwili zaczynamy już cieszyć się widokiem na zamgloną Gardę. Wędrówka nie jest męcząca, dopiero przed samymi szczytami, które wydawały nam się jeszcze godzinę temu nieosiągalne zaczynamy podejście. Spokojnie, nie jest trudne, ale da się już odczuć, tym bardziej, że trzeba czasem podtrzymać się skałek. Co kawałek zatrzymujemy się lub schodzimy nieco ze szlaku, aby spojrzeć na panoramę.

Chwila kontemplacji, fotki, dwa oddechy i dalej. Nie jest źle. Piękne widoki tłumią zadyszkę i w końcu wychodzimy na szczyt Cima delle Pozzette. Dotarło tu parę osób, jednak tylko dwie osoby idą dalej. Dalszy szlak sprowadza ostro w dół, by później znów wyciągać pod górkę. Mija się wtedy średni szczyt masywu – Cima Longino wznoszący się na wysokość 2.179 m. Za nim mamy już ten najwyższy Cima Valdritta, na który pewnie udałoby się dojść, ale powrót byłby przez te zejścia i podejścia wykańczający. Z tego powodu jeśli ktoś decyduje się na przejście całego masywu to robi to wyjeżdżając jednym wyciągiem i zjeżdżając drugim z drugiej strony szlaku przy wspomnianym schronisku Rifugio Al Telegrafo.

Ta opcja wymaga zorganizowania sobie indywidualnego transportu z miejsca zejścia. My zachwyciliśmy się szlakiem do szczytu Cima delle Pozzette, na którym spędziliśmy dobre 40 minut posilając się naszym lunch paketem. Droga powrotna oczywiście tą samą ścieżką. Kiedy doszliśmy do kolejki, skąd startowaliśmy zderzyliśmy się z tłumem turystów. Tutaj panuje komercja. Idziemy nieco dalej w kierunku północnym i zachwycamy się znów widokami tym razem jednak na Gerdę od strony Riva del Garda. Mijamy znajdujące się tu knajpki, dalej spotykamy szukających prądów powietrznych parolotniarzy, którzy pojedynczo startują ze znajdującego się tu świetnego punktu startowego.

Idziemy dalej, by w końcu dojść do naszego punktu widokowego, z którego pięknie widać stolicę regionu, miasto Riva del Garda. Nasz szlak 651 w tym miejscu zaczyna sprowadzać turystów na dół. Jeśli ktoś nie zdąży na kolejkę to tędy może zejść na dół. W tym miejscu sądziliśmy około 20 minut. Wcześniej zatrzymywaliśmy się, by zerknąć jak startują parolotniarze. W drodze powrotnej już do kolejki postanowiliśmy zatrzymać się na kawkę i małe piwko w znajdującej się tu otwartej knajpce oferującej odpoczynek na leżakach. Oj nie chciało się stąd ruszać. Czas jednak gonił, bo nawet nie obejrzeliśmy się, a była już prawie 17:00. Stąd do kolejki to 10 minut, więc bez większego pośpiechu ruszyliśmy, by zjechać na dół i zakończyć trekkingową część tego pięknego dzionka.



Trekking szlakiem Busatte-Tempesta to nasza druga wędrówka, którą bardzo polecamy. Szlak Busatte–Tempesta to spektakularny spacer nad Gardą, który zapamiętasz na długo. Takim hasłem można skwitować tą wędrówkę. Jeśli będąc nad Gardą  chciałbyś przejść trasą widokowa, która nie wymaga alpinistycznego doświadczenia i większego wysiłku, a jednocześnie oferuje jedne z najpiękniejszych panoram Lago di Garda, szlak Busatte–Tempesta powinien znaleźć się w pierwszej trójce Twojej listy najważniejszych punktów do odwiedzenia w tym regionie.

To idealna propozycja na pół dnia aktywnego zwiedzania – z nutą adrenaliny, solidną porcją ruchu i widokami, które naprawdę robią wrażenie. Ten biegnący wzdłuż wschodniego brzegu północnej Gardy szlak nazywany jest „Sentiero panoramico Busatte Tempesta” i rozciąga się pomiędzy miejscowością Busatte – położoną ponad Torbole sul Garda, a malutką miejscowością Tempesta, położoną 10 km na północ od Malcesine. Ta spektakularna trasa piesza została oddana do użytku w 2005 roku, a jej najbardziej charakterystycznymi elementami są stalowe schody i pomosty zainstalowane w miejscach, gdzie górskie zbocza masywu Baldo bardzo stromo opadają w kierunku tafli jeziora. Nie było tu po prostu możliwości poprowadzenia ścieżki na gruncie, stąd zrealizowano pomysł zbudowania bezpiecznych pomostów i schodów, które pokonujemy w trzech miejscach. Trzy „zestawy” schodów wymagają pokonania łącznie 400 stopni.

Dolna ścieżka z pomostami biegnie mniej więcej na wysokości 200 m n.p.m, czyli około 120-130 m ponad taflą jeziora. Górna wspina się w najwyższym punkcie na mniej więcej 300 m ponad taflę jeziora i jednocześnie 369 m n.p.m. Przejście z Busatte do Tempesta to około 4 km, przejście z Busatte do rozwidlenia dróg i powrót do Busatte górnym odcinkiem ścieżki to łącznie niecałe 9 km. A jak najlepiej zorganizować sobie taki trekking? Otóż sami wybraliśmy opcję startu z płatnego parkingu Parcheggio Le Busatte, który łatwo można znaleźć na Google Maps i powrotu w to samo miejsce zataczając częściową pętelkę. Pokazujemy go również na naszej mapce, na której zapisaliśmy ślad naszej wędrówki. Warto podjechać tu w miarę wcześnie, bo w sezonie może być problem z miejscem.

Przy parkingu znajduje się mała knajpka z dobrą kawą, która z rana doda każdemu energii na marsz. Startując z tego miejsca na początku mijamy pole biwakowe i park fizycznej rozrywki. Zaraz za nim wchodzimy już na szlak, który powoli i łagodnie wprowadza nas na wyższe „piętra”. Podejście nie jest ostre, więc raczej nie ma tu mowy o zadyszce.  Większa część szlaku prowadzi w cieniu drzew, więc i słońca nam nie doskwiera zbyt mocno. Mamy pierwszy, oczekiwany punkt widokowy, skąd pięknie widać Rivę del Gardę. Chwila kontemplacji i ruszamy dalej. W końcu docieramy do pierwszej platformy i metalowych schodów. Stąd dopiero ładnie widać.

Pierwsze platformy zatrzymały nas na dłużej, no bo  trzeba było się napatrzeć i zdjęć narobić haha. Jak wspomnieliśmy takich kładek ze schodami są trzy zestawy i nie są one krótkie. Na pytanie, czy ktoś z lękiem wysokości może tu przyjść. Wydaje się nam, że tak. Nie są to platformy przytwierdzone wysoko do pionowych skał jak np. w Caminito del Rey w Hiszpanii, tylko ułożone choć miejscami stromo, to jednak nie pionowo na gruncie. Naszym zdaniem to szlak dla każdego. Od pierwszej kładki dystans pokonujemy tak, jakby szybciej. Jest to jednak złudzenie, ponieważ ta część traktu jest spektakularna, więc czas nie wydłuża nam się tak, jak podczas leśnej wędrówki, przy której praktycznie nie towarzyszy nam żaden widok. Idziemy dalej wzdłuż brzegu cały czas na południe mijając w pewnym momencie odnogę, którą będziemy wracać po wykonaniu pętli.

Mamy kolejne dwie kładki ze schodami i znów podziw krajobrazu. Po chwili ruszamy dalej. Nawet nie obejrzeliśmy się kiedy doszliśmy do rozwidlenia, na którym można było schodzić do Tempesty lub tak, jak my zrobiliśmy skręcić ostro w lewo i powędrować szeroką drogą lekko w górę, aż do chyba najładniejszego punktu widokowego oznaczonego na mapach jako Panorama Garda Nord. Tu spędziliśmy najwięcej czasu zachwycając się krajobrazem i czekając, aż miejsce opustoszeje i będziemy tu tylko we dwoje, chodziło oczywiście o fotki bez nikogo w kadrze haha. Z tego miejsca mamy już powrót do parkingu. Po drodze jednak mamy jeszcze jedną platformę ze schodami – tą pierwszą, którą mijaliśmy na początku. Stąd już nie daleko do parkingu. Na pytanie, z której strony najlepiej rozpocząć wędrówkę odpowiadamy, że nie ma to większego znaczenia.

Ważne jest jednak to, żeby idąc od Tempesty dotrzeć do trzeciej kładki, a nie skręcać w prawo na ścieżkę, którą robimy pętelkę, bowiem ta, znajduje się nieco wcześniej przed tą ostatnią platformą – lub pierwszą, jeśli spojrzymy od strony Busatte. O tym należy pamiętać.



Będąc zaledwie tydzień nad Gardą i chcąc posmakować wszystkich atrakcji ciężko jest powędrować większą ilością szlaków. Sami wybraliśmy te dwa, jako podstawowe. Oprócz tego posmakowaliśmy innych miejsc, które opisujemy TUTAJ.


Grzegorz - TU i TAM

Leave a Comment
Podziel się
Opublikowany przez
Grzegorz - TU i TAM

Najnowsze relacje

KARKONOSZE – najpiękniejsze szlaki i schroniska

KARKONOSZE - najpiękniejsze szlaki i schroniska; wyprawa - wrzesień 2025 KARKONOSZE - najpiękniejsze szlaki i…

2 tygodnie temu

LOFOTY – miejsca które warto zobaczyć

LOFOTY - miejsca które warto zobaczyć; wyprawa: sierpień 2025 LOFOTY - miejsca, które warto zobaczyć;…

3 tygodnie temu

COMO – najpiękniejsze szlaki górskie

COMO - najpiękniejsze szlaki górskie; wyprawa: czerwiec 2025 COMO - najpiękniejsze szlaki górskie. Co to…

1 miesiąc temu

WZGÓRZE i KOŚCIÓŁ ŚW. DOROTY w Będzinie

WZGÓRZE i KOŚCIÓŁ ŚW. DOROTY w Będzinie; zdobyty we wrześniu 2025 WZGÓRZE i KOŚCIÓŁ ŚW.…

2 miesiące temu

Zamek w Bydlinie

Zamek w Bydlinie. Zdobyty we wrześniu 2025. Zamek w Bydlinie. Co to za miejsce? Zamek…

2 miesiące temu

TROMSO I OKOLICE – co warto zobaczyć

TROMSO I OKOLICE - co warto zobaczyć; wyprawa: sierpień 2025 TROMSO I OKOLICE - co…

3 miesiące temu