HALLSTATT – LAHN, odrobina spokoju

DLACZEGO…?

Wyprawa – maj 2015

DSC_0086Mała miejscowość Lahn lub nawet powiedziałbym dzielnica Hallstatt była dla nas małą odskocznią od uczęszczanego turystycznie Hallstatt. Lahn jest przyklejone do Hallstatt, z którego wiedzie krótki, leśny szlak, a w zasadzie to ścieżka tematyczna przez dolinę Eherntal do wodospadów Waldbachstrub. Dłuższy spacer tym traktem z pewnością urozmaica pobyt w alpejskiej perełce Austrii. Szlak zaczyna się przy kolejce torowo-linowej do kopalni soli, którą oczywiście również można zwiedzić po powrocie ze szlaku. Samo Hallstatt nie jest dużym miasteczkiem, więc podczas trochę dłuższego pobytu z pewnością każdy znajdzie czas na wędrówkę przez las do ukrytych w nim wodospadów, które należą do unikalnych obiektów przyrody w regionie Hallstatt.

WRAŻENIA

DSC_0057Spacer ścieżką tematyczną z Lahn do wodospadów Waldbachstrub to przede wszystkim oderwanie się od miasteczkowego tłoku. Niektórzy mieszkańcy i aktywni turyści zażywają tu porannego lub wieczornego joggingu. Dla turysty to lekki spacer z małym podejściem na końcu ścieżki do punktu widokowego przy wodospadach. Widok robi wrażenie. Wodospady nie są małe, ale dość mocno ściśnięte między skałami. Warto wybrać się tam i trochę odpocząć przy szumiącej wodzie. W kwestii wyjazdu kolejką i zwiedzania kopalni każdego możemy zapewnić, że warto przynajmniej wyjechać do góry. W kopalni nie byliśmy, bo nie jest ona z pewnością ładniejsza od naszej Wieliczki hahaha. Ale widok z platformy widokowej na jezioro i góry robi wrażenie. Stąd też każdy zwiedzający Hallstatt powinien wyjechać do zlokalizowanego na górze Rudolfstrum tower, skosztować dobrej kawy i oddać się urokowi panoramy rozciągającej się z platformy widokowej.

ZWIEDZANIE

DSC_0267Niemal cały dzień był deszczowy. Dopiero popołudniu zaczęło sie wypogadzać. Mieliśmy dość już objazdówki samochodem po okolicznych miejscowościach. Hallstatt też już było za nami, więc postanowiliśmy wybrać się na spacer leśną ścieżką tematyczną wzdłuż potoku Waldbach do wodospadów Waldbachstrub. Samochód zostawiliśmy jak zwykle na parkingu przy stacji kolejki torowej i ruszyliśmy jedną z dwóch ulic Echerntalweg lub Kohlstattwg w kierunku gór. Wybór ulicy jest obojętny, bo zawsze w drodze powrotnej z ciekawości wybiera się tą drugą. Na początku szlak wiedzie przy malowniczych domkach Lahn. Po przejściu paruset metrów obraz wokół nas zmienił się na bardziej zielony i bogatszy w roślinność i drzewa. Kiedy doszliśmy do rozwidlenia dróg znów zastanowiliśmy się którą drogą pójść. DSC_0211Podobnie jak wcześniej w drodze od parkingu mamy dowolność. Idziemy jedną drogą, a wracamy drugą, bez obawy. Poszliśmy więc lewym traktem i zagłębiliśmy sie już w pachnący zielenią po deszczu przyjemny las, zza którego wyłaniały się sklane ściany gór. Szło się bardzo przyjemnie, temperatura do marszu wymarzona, a słonko zaczęło wygrywać z chmurami. Po drodze minęliśmy trzech joggingujących mieszkańców Lahn. W lesie parę razy przekracza się płynący od wodospadów potok Waldbach. Wszystkim, którzy mówią po niemiecku sugerujemy krótkie przystanki przy tablicach informacjyjnych, opowiadających o historii miejsca i ludzi, którzy tu przybywali. Jak już wcześniej wspomniałem to ścieżka tematyczna. DSC_0257Żałujemy, że treści zamieszczane na tablicach nie są tłumaczone chociażby na angielski. Idąc w pewnym momencie w oddali minęliśmy wąski, ale wysoki wodospad, który nie powiem, zrobił na nas wrażenie. Wprawdzie stoi tu jeden domek gospodarczy, a w pobliżu znajduje się małe gospodorstwo ale i tak  można powiedzieć, że to odludzie, cisza i spokój, pieknie. Po chwili kontemplacji ruszyliśmy dalej. Znów las i zmieniający się ze słońcem cień. W pewnym momencie doszliśmy do miejsca gdzie droga zatacza łuk i wraca z powrotem. Była również ścieżka w kierunku wodospadów, które pokazały nam się już trochę wcześniej w oddali między drzewami. Nie oglądając się ruszyliśmy szybkim tempem do góry. Haha jak szybko ruszyliśmy tak szybko zwolniliśmy, ponieważ ten kawałek drogi to może nie strome, ale ciągnące się podejście w górę. DSC_0237Stąd do wodospadów jest około 10…15 minut, my jednak zrobiliśmy ten kawałek chyba jak dobrze pamiętam w okolo w niecałe 10 minut. I co…? jest. Wielki 90-cio metrowy, szumiący wodospad. Woda spada w dół z 3 półek skalnych. Dech zapiera bliskość punktu widokowego w stosunku do wodospadu. Stojąc dłużej przy barierce można odejść mokrym od spadającej wody. DSC_0241Pomimo, że nie ma tu przestrzeni to piękne miejsce, całkowicie schowane w lesie i skałach. Ten „balkonik” widokowy z barierką zlokalizowany jest mniej więcej w połowie wysokości wodospadów. Przed wyjściem na ten balkonik można skręcić w lewo. Jest boczna ścieżka, która sprowdziła nas na dolny punkt widokowy i dalej na dno wodospadu, który teraz mogliśmy obejrzeć z poziomu jego stóp. Jest duży. Ciężko jest tu zrobić foto na dłuższym czasie, bo wodospad chlapie. Po kilkunastu sekundach szkło obiektywu miałem dość mocno zroszone. Pod wodospadami byliśmy tylko my i natura. Naprawdę pięknie. To nie to co w Hallstatt przy jeziorze, gdzie biega chmara Chińczyków z aparatami. 15 minut odpoczynku, choć tu nie było sie czym zmęczyć, no może końcowym szybkim podejściem haha i wystartowaliśmy w drogę powrotną. Oczywiście poszliśmy drugą ścieżką, a w zasadzie tą samą, którą szliśmy, ponieważ to właśnie ona zataczała łuk z powrotem do Hallstatt. DSC_0216Tutaj szliśmy bliżej zalesionego zbocza górskiego. Mniej słońca, więcej cienia. Po pewnym czasie weszliśmy na polanę z gospodarstwem, przy którym mijaliśmy wcześniej śliczny, alpejski wodospad. Z tej drogi można podejść bezpośrednio do niego. Pieknie widać. Tutaj znów zrobiliśmy sobie krótki przystanek, bo miejsce urokliwe. Po pięciu minutach ruszyliśmy już w stronę parkingu pod kolejką. Chcieliśmy jeszcze wyjechać na górę i rzucić okiem na panoramę jaka rozciąga się z platformy widokowej zlokalizowanej bezpośrednio nad Hallstatt, więc przyspieszyliśmy kroku. Od polanki z wodospadem nie jest już daleko, więc dość szybko znaleźliśmy się pod samą stacją kolejki. Tutaj kilka słów informacji. Aby wyjechać do góry sugerujemy wcześniej zorientować się w godzinach pracy kolejki, a przede wszystkim kopalni soli, do której ostatnie wejście grupy z pzewodnikiem odbywa się na około 2 godziny przed zamknięciem kolejki. Dokładniejsze dane podajemy niżej w INFORMACJACH. DSC_0073Dla nas kopalnia soli nie znajdowała się w zakresie zainteresowań, więc wyjechaliśmy tylko do góry na około 1,5 godziny przed ostatnim kursem kolejki. Czas wystarczył na dłuższą kontemplację widoków z platformy, mała kawkę z ciastkiem w górnej restauracji i spacerek w kierunku budynku kopalni. Wyjazd na platformę w drugiej połowie dnia pozwala obejrzeć panoramę jeziora i Obertraun po przeciwnej jego stronie podświetlonej słońcem zza naszych pleców. To niewątpliwie plus. Zanim jednak wyszliśmy na platformę zlokalizowaną obok restauracji w Rudolfstrum tower musieliśmy wyjechać windą na krótkie pomosty prowadzące z jednej strony na ścieżkę w kierunku kopalni soli i z drugiej w kierunku Rudolfstrum tower. Z kładki dość fajnie widać budynek kopalni. DSC_0037Można tu cyknąć pamiątkowe foto. Jednak najlepsze foty wykonuje się na platformie widokowej. Tu trzeba zachować trochę wolnej pamięci na karcie i sprawdzić czy baterie w aparacie są naładowane. W restauracji polecamy szarlotkę i kawę. Zresztą kawa w Austrii jest prawie zawsze mocna i smaczna. I tak druga część pochmurnie zapowiadającego się dnia wynagrodziła nam słońcem pierwszą, deszczową część dodatkowo pokazując spokojną i urokliwą ścieżkę do wodospadów Waldbachstrub w dolinie Eherntal oraz piękną panoramę na jezioro z platformy przy Rudolfstrum tower.

INFORMACJE

DSC_0248Spacer od parkingu P2 pod stacją kolejki do samych wodospadów zajmuje około 1,5 godziny. Długość ścieżki w jedną stronę to 4km po niemal równym terenie. Dopiero przed samymi wodospadami znajduje się podejście, które może zaskoczyć po lekkim spacerku w płaskim terenie. Różnica poziomów do pokoniaia między startem, a metą nie przekracza 100m. Wejście na ścieżkę jest bezpłatne. saltMine Zapłacić należy tylko za parking, który opłaca się wykupić już na cały dzień. W kwestii zwiedzania kopalni oraz wyjazdu kolejką myslę, że najlepiej będzie jak pokażemy Wam ulotkę z cenami i godzinami otwarcia kolejki i kopalni oraz z orientacyjnym planem przy górnej części stacji. Zdjęcia po prawej. Podany cennik dotyczy sezonu 2015, kolejne sezony mogą różnić się od siebie nie tylko cenowo, ale również organizacyjnie dlatego warto wejść na stronę kopalni TUTAJ

HALLSTATT_Kopalnia soli

 

 

 

 


Na koniec tradycyjnie zapraszamy na foto spacer po dolinie Echerntal. Kliknij TUTAJ

KML-LogoFullscreen-LogoQR-code-logoGeoJSON-LogoGeoRSS-LogoWikitude-Logo
HALLSTATT - LAHN, odrobina spokoju

ładowanie mapy - proszę czekać...

HALLSTATT - LAHN, odrobina spokoju: 47.552665, 13.636780

 

 

 

Oceń relację, to dla nas ważne

Może coś nam napiszesz...