TU i TAM – nasze podróże małe i duże


Postaw kawę TU i TAM

kawa

Zapewne zauważyliście z prawej strony naszego bloga charakterystyczne zdjęcie dwóch filiżanek kawy z tytułem „TU i TAM uwielbia kawę”. Kiedy w nie klikniecie przeniesiecie się do nazwijmy to sklepu z kawą gdzie można postawić nam małą czarną. To oczywiście przenośnia. Rozchodzi się tutaj o mały datek na koszty związane z prowadzeniem bloga, które w tym roku bardzo mocno podrożały. Jest nam bardzo niezręcznie prosić o pomoc w utrzymaniu strony, bo ta jest po prostu odzwierciedleniem naszego hobby i nie stanowi w żaden sposób podmiotu działalności gospodarczej przynoszącej profity finansowe. Zapytacie dlaczego pomysł z kawą? Cóż, oboje z Elą uwielbiamy ten napój. Gdziekolwiek jesteśmy zawsze staramy się skosztować kawy najlepiej w towarzystwie wspaniałego krajobrazu, tak jak na zdjęciu z Matterhornem. Poza tym, niemal zawsze towarzyszy ona nam przy pisaniu nowych relacji, będących naszym albumem z historii podróży i jednocześnie bazą wiedzy dla Was wszystkich planujących podróż do miejsc przez nas odwiedzonych. Mamy nadzieję, że nasza prośba nie będzie drażnić nikogo z Was. Być może znajdzie się ktoś kto zdaje sobie sprawę z kosztów utrzymania strony internetowej i dla kogo  jedna z naszych relacji pomoże w planowaniu swojej podróży na tyle, że zdecyduje się postawić nam tą jedną filiżankę smacznej kawki za co już teraz serdecznie dziękujemy.


DARŁÓWKO – Atrakcje Turystyczne

Darłówko

Czy będąc nad morzem jesteśmy skazani tylko na plażowanie? Otóż nie. Na przykładzie Darłówka pokażemy jak można zorganizować sobie dzień pokazując jednocześnie ciekawe atrakcje turystyczne tego miasteczka oraz okolic. Czy Was to zainteresuje? Wydaje nam się, że zainteresuje każdego kto zamiast plażować woli popedałować haha. Chyba już domyślacie się o czym mówimy i co chcemy Wam zaproponować.

RELACJA JUŻ JEST. KLIKNIJ ZDJĘCIE


NAJPIĘKNIEJSZE WYDMY W POLSCE

Wydma Łącka

Temat naszych rodzimych wydm pojawił się po tegorocznym pobycie w Darłówku, kiedy to zrobiliśmy sobie wycieczkę do Łeby i do Czołpina, gdzie znajdują się największe wydmy w Polsce. Oprócz tego rok wcześniej odwiedziliśmy nieco mniejsze, ale równie piękne Wydmy Lubiatowskie. Te trzy wspaniałe miejsca pokazujące naszą wydmową naturę skłoniły nas do stworzenia krótkiej relacji z wędrówki po tych, chyba najładniejszych w kraju wydmach. W relacji opiszemy szczegóły wędrówki i pokażemy zdjęcia.

RELACJA JUŻ JEST. KLIKNIJ ZDJĘCIE


SZWAJCARIA – Pilatus

Pilatus

Ten wspaniały szczyt górujący nad Jeziorem Czterech Kantonów przyciąga do siebie rzesze turystów. To za sprawą wspaniałych widoków nie tylko na leżącą u jego stóp Lucernę, ale również na całe pasmo Alp. Z uwagi na to, że Pilatus to podstawowy punkt programu dla każdego przebywającego dłużej w okolicy Lucerny turysty, po prostu nie mogliśmy odpuścić okazji i nie wyjechać do góry. Jak się okazało była to jedna z najfajniejszych atrakcji całego naszego pobytu w Szwajcarii. Pytacie dlaczego? Przecież to tylko góra. Otóż… zaraz, zaraz, wszystko opiszemy w relacji haha.

RELACJA JUŻ JEST! KLIKNIJ ZDJĘCIE


  SZWAJCARIA Górskie Drogi – PRZEŁĘCZ FURKA

Furka Pass

Przełęcz FURKA, czyli FURKA PASS to jedno z najatrakcyjniejszych turystycznie miejsc w Szwajcarii. Kwaterując w jej pobliżu po prostu musieliśmy się tam wybrać. Niesamowite krajobrazy, rozciągające się z krętej drogi przyciągają w to miejsce każdego zmotoryzowanego turystę. Poza tym to kolejne miejsce w tym kraju osławione przez Jamesa Bonda. To właśnie na tych serpentynach nakręcono sceny pościgu w odcinku Goldfinger w 1964 roku. Jeśli chcecie zobaczyć gdzie dokładnie Aston Martin DB5 i Ford Mustang wspinali się tą malowniczą trasą już zapraszamy do najbliższej relacji z tego pięknego miejsca. Szepniemy, że owa malownicza trasa to jeszcze nie wszystko.

RELACJA JUŻ JEST! KLIKNIJ ZDJĘCIE


SZWAJCARIA skalne wąwozy – ROSENLAUI

Rosenlaui

To już czwarty skalny wąwóz, do jakiego Was zabieramy. Pomimo, że jest on krótszy od Aare, który przemierzyliśmy ostatnio to zrobił on na nas wcale nie mniejsze wrażenie niż zachwalany w poprzedniej relacji Aare. Tu z Elą mamy podzielone zdania. Dla mnie Rosenlaui to przepełniony tajemniczym, skalnym klimatem kanion, a że odwiedzaliśmy go podczas dżdżystej pogody wrażenie to potęgowało się budując atmosferę nieco jak z horroru. Eli z kolei bardziej podobał się Aare z uwagi na spektakularne korytarze. Rosenlaui to już ostatni wąwóz jaki odwiedziliśmy w Szwajcarii. Czy będzie jeszcze więcej? Zobaczymy co przyszłość przyniesie.

RELACJA JUŻ JEST! OTWÓRZ FOTOGRAFIĘ


 

 

 

 

 

 

 

Podziel się z innymi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *