Praga

PRAGA

 

DLACZEGO TU…?

Wyprawa – maj 2013r

Prazki Grajek Na to pytanie odpowiedź dla nas była oczywista. Miasto z klimatem, historią i przede wszystkim niezniszczoną przez II Wojnę Światową architekturą. Te 3 aspekty oraz niezbyt duża odległość z Polski, a dokładnie z Zagłębia skąd pochodzimy do Pragi skłoniła nas do odwiedzenia tego miasta. Od pewnego czasu wybieraliśmy się tu i w końcu udało się. Każdemu  niezdecydowanemu proponujemy przeczytanie poniższego wpisu i obejrzenie galerii. Być może uda nam się Was przekonać do podróży . Minimalny czas jaki trzeba poświęcić na zwiedzenie nie wszystkich, ale przynajmniej kilku ważniejszych miejsc bez męczącego pośpiechu to według naszych odczuć 4-5 dni.

Wycieczkę odbyliśmy w majowy długi weekend 2013r

WRAŻENIA

Praga, Hradczany Praga to jedno z tych nielicznych miejsc, które potrafią zmusić do refleksji nawet najmniej wrażliwego turystę. Nas poruszyło i jednocześnie zachwyciło zapierając dech w piersiach. Wyjątkowy charakter tego wpływowego niegdyś miasta kształtował się przez wieki, a magia praskich zakątków od lat przyciąga turystów z całego świata. Zabytki Pragi tworzą niezwykłą mozaikę architektoniczną prezentującą dziedzictwo wielu pokoleń. Klejnoty gotyku, renesansu, baroku i secesji mieszczą bogate zbiory dzieł mistrzów malarstwa, rzeźbiarstwa i muzyki. W tę układankę wplatają się również wątki dworskich i religijnych intryg. Pod względem turystycznym Praga jest jednym z najciekawszych miast na świecie, oczywiście naszym subiektywnym zdaniem. Jedyną rzeczą, która zrobiła na nas negatywne wrażenie to mały włoski hotel, w którym zatrzymaliśmy się. Nazywa się Casa Italia i mieści się przy ulicy Krizikowej – zdecydowanie nie polecamy. Jedynym plusem hotelu była jego lokalizacja – 80m od stacji metra i dobrej pizzerii. Sam apartament „do bani”.

ZWIEDZANIE

Starówka – Rynek Starego Miasta (Staromestske Namesti)

PragaStare Miasto w Pradze, to jedno z najważniejszych i najbardziej obleganych miejsc w stolicy Czech, oczywiście oprócz Mostu Karola. Historia praskiej starówki,           a przede wszystkim Rynku Starego Miasta sięga początków X wieku, kiedy to rynek ten był po prostu placem targowym i zwany był Wielkim Placem.  Ilość zabytków zlokalizowanych w samej praskiej starówce niemal przytłacza. Każda kamienica charakteryzuje się tu oryginalną architekturą i posiada bardzo bogatą i barwną historię. W 1992 r. zabytkowe centrum Pragi zostało zapisane na liście światowego dziedzictwa UNESCO.

Z pewnością już w pierwszy dzień w Pradze będziemy chcieli zawitać na praski rynek, to normalne. I myślę, że miejsce to należy traktować właśnie jako podstawowy punkt spaceru po mieście. Przechadzając się po wąskich uliczkach starówki, za każdym rogiem imponujących kamienic trafiamy na niezwykły, warty odkrycia zakamarek miasta. Naprawdę trzeba zajrzeć wszędzie i jeśli głowa i portfel wytrzyma w każdej małej knajpce próbować czeskiego piwa. To niezbędny dodatek spaceru, który w bardzo miły sposób podnosi klimat zwiedzania. Wierzcie, że po każdym takim przystanku klimat się jeszcze bardziej poprawiał. Rynek obeszliśmy wzdłuż i w szerz pomimo tłoku. Znajduje się tutaj kilka symboli Pragi. Jednym z nich jest Ratusz Staromiejski z reprezentacyjnym zegarem astronomicznym Orłojem pochodzącym z XV wieku. Zaraz obok znajduje się Dom pod Minutą (mieszkał tu jakiś czas Franz Kafka). Przechodząc koło Domu pod Minutą szybko wpadniemy na Mały Rynek – dawny targ owocowy z renesansową fontanną pośrodku i otaczającymi ją uroczymi kamienicami. Jeśli skierujemy się w drugą stronę zegara znajdziemy drugi symbol miasta – secesyjny pomnik Jana Husa, który został odsłonięty w 500 rocznicę spalenia na stosie tego czeskiego reformatora. Nad Rynkiem obok wspomnianego pomnika górują dwie strzeliste iglice kościoła Tyńskiego. 

Jeśli wejdziemy do kościoła wypada podejść do grobowca Tycho Brahego nadwornego astronoma cesarza Rudolfa II, który snuł teorie, że część planet krąży wokół Słońca, ale zdrowy rozsądek ( kto by chciał
Pragapodpaść Kościołowi…) kazał mu natychmiast zastrzegać, że świat i tak kręci się wokół Ziemi. Za kościołem Tyńskim znajduje się uroczy zaułek zwany z niemiecka Ungelt, a z czeska Týn. Dzieje tego placu sięgają XI wieku. Schodzili się tu zagraniczni kupcy, dobijali targu, znajdowali bezpieczny nocleg. To tu płacono cło jeszcze do XVI wieku. Budowlą, która nas zainteresowała jest tutaj Týnski Dwór, zbudowana na fundamentach wcześniejszych romańskich domów urocza renesansowa rezydencja ze wspaniałą loggią na I piętrze. Na rynku staromiejskim znajdziemy także Pałac Goltz-Kińskych, to najpiękniejsza budowla rokokowa w Pradze pochodząca z 1755 roku. Barokowy kościół znajdujący się w północno -zachodnim zakątku Rynku to  kościół św. Mikołaja wzniesiony na początku XVIII wieku. Warto do niego zajrzeć choćby po to, by spojrzeć na największy żyrandol w Czechach. Ulicą Karlovą dochodzimy do Mostu Karola, mijając największe zagęszczenie z czeskim szkłem i kryształami Bohemia. W Polsce czasem spotykamy szkło tej produkcji, ale tam jest taki wybór, że powala z nóg.

Praga, Mos KarolaMost Karola to oczywiście wizytówka Pragi, o czym świadczy tłum turystów spacerujących po nim niezależnie od pory dnia. Przejście z jednego końca na drugi w takim ścisku stanowi nie lada wyzwanie, jednak klimat tego miejsca rekompensuje nam wszechobecny tłok.  Praski Most Karola to jeden z najpiękniejszych średniowiecznych mostów w Europie. Ma ponad 500 metrów długości i prawiePraga, Most Karola 10 metrów szerokości, oparty jest na 16 filarach (12 z nich ma swe fundamenty pod wodą, 3 stoją na wyspie KAMPA) i 2 podporach skrajnych.

 Starówka_Praga_27

Na moście oprócz tłumów mijamy rozłożone  kramy oferujące smakołyki, pamiątki lub usługi w zakresie malowania, rysowania, foto itp. Nie brakuje również nadających klimat grajków. Fakt są oni zagłuszani przez gwar, ale czasem jak przyjdzie większa grupa muzyków dają radę się wyróżnić. W drugim dniu naszego pobytu grało 4 starszych panów jazz tak ładnie, że „pas ruchu” w jedną stronę uległ totalnemu przytkaniu. Sami również staliśmy się częścią blokady kiedy zasłuchaliśmy się w muzykę. Dla fotografujących – na most warto przyjść przed świtem. Hm, ja nie dałem rady.

 

Zamek Praski (Prażsky Hrad)

Praga, HradczanyTaak…, to bezwątpienia miejsce, którego nie można pominąć podczas wizyty w Pradze. Imponujący Zamek Praski wraz z Pałacem Królewskim i Bazyliką św. Jerzego to chyba najcenniejsze zabytki Pragi. Ta ogromna budowla już od pierwszej chwili oszałamia swymi rozmiarami, a kontemplacja zgromadzonych tam dzieł sztuki i innych atrakcji może zająć nawet kilka dni. Zamek Praski, przypominający małe miasteczko, jest pomnikiem wspaniałości tutejszych władców i dowodem znaczenia Pragi w historii całego regionu. Obecnie w specjalnie do tego celu odrestaurowanych komnatach zamku mieści się biuro prezydenta Republiki Czeskiej.

 

Praga, HradczanyZwiedzanie zamku rozpoczęliśmy z samego rana deszczowego, trzeciego dnia pobytu od Ogrodu Królewskiego. Najłatwiej dojść (dojechać) tu od strony ulicy Marianskie Hradby, przy której należy skręcić w mniejszą ulicę U Prasnego Mostu. Ta mała uliczka prowadzi do wejścia na zamek. Wcześniej jednak skierowaliśmy się w lewo do ogrodów. Było pochmurno, ale już nie padało. Wchodząc do kralowskiej zahrady od razu wychwytujemy angielski styl ogrodu. Jest to jeden z siedmiu przy zamkowych ogrodów, a dokładnie ten największy. Nie posiada on jednak bocznych ścieżek, zakamarków. Idziemy cały czas prosto, mijając z prawej starą pomarańczarnię, aż do widocznego na zdjęciu letniego domu królewskiego. Do środka nie wchodziliśmy – ZAMKNIĘTE. Drogę powrotną możemy wybrać tą samą ścieżkę, lub pójść lewą stroną przy pomarańczarni. Nie ma to większego znaczenia, ponieważ obojętnie którędy idąc widzimy już to samo wchodząc do ogrodu.

Po ogrodowym spacerze wchodzimy na teren zamku. Pokazuje nam się wielki dziedziniec i akurat w naszym przypadku udało się trafić na zmianę warty. Na dziedzińcu pierwsze co robimy to szukamy kasy. O! jest zaraz po prawej. Trudno nie zauważyć, oprócz napisu Informacja turystyczna i Kasa w oczy rzuca się spora kolejka po bilety. No i trzeba stanąć. Wcześniej proponuję zastanowić się co zwiedzać. Mamy do wyboru trasą długą i małą. Oczywiście interesuje nas trasa długa. Ale tu chwila zastanowienia i sprawdzenia co ona zawiera. Po kilku minutach wczytywania się w opis tras wybraliśmy trasę małą, a to dlatego, że trasa długa obejmuje zwiedzanie galerii malarskich itp. To nas nie interesowało, więc ustawiliśmy się grzecznie w kolejce po bilety. Oprócz biletów trzeba nabyć dodatkowo foto-bilet oraz kto chce mini mapkę z naniesionymi i ponumerowanymi miejscami zawartymi w obu trasach. Mapka też do kupienia extra, żeby nie było niejasności, tu płacimy za wszystko. Wszystkim zainteresowanym podajemy opisy tras i ceny biletów.

 CENNIK BILETÓW Bilet normalny Bilet ulgowy Bilet rodzinny
Trasa długa 350 CZK 175 CZK 700 CZK
Trasa mała 250 CZK 125 CZK 500 CZK
Wystawa Historia Zamku Praskiego 140 CZK 70 CZK 280 CZK
Galeria Obrazów Zamku Praskiego 150 CZK 80 CZK 300 CZK
Wieża Prochowa 70 CZK 40 CZK 140 CZK

Trasa długa: Katedra św, Wita, Stary Pałac Królewski, wystawa Historia Zamku Praskiego, Bazylika Św. Jerzego, Złota Uliczka z Wieżą Daliborką, Galeria Obrazów Zamku Praskiego, Wieża Prochowa,
Trasa mała: Katedra św. Wita*, Stary Pałac Królewski, Bazylika Św. Jerzego, Złota Uliczka z Wieżą Daliborką,
* Do katedry św. Wita można wejść za darmo- fragment nawy głównej jest udostępniony nieodpłatnie.
Fotografowanie we wnętrzach: cena : 50 CZK; nie można używać lamp błyskowych. Zakaz robienia zdjęć: wystawa Historia Zamku Praskiego, Galeria obrazów, Klasztor Św. Jerzego

Godziny otwarcia.

Sezon letni (1.04 – 31.10)

Tereny zamkowe: codziennie od 5.00 do 24.00
Obiekty płatne: codziennie od 9.00 do 18.00

Praga, Katedra Św. WitaNo dobrze, mamy bilety, możemy fotografować więc idziemy dalej. Na przeciw kas znajduje się przejście i zarazem wejście do Katedry Św. Wita. Tu koniecznie należy wejść. Mając wykupiony bilet na obojętnie, którą trasę po wejściu do obiektu przykładamy jego kod kreskowy do znajdującej się po lewej stronie bramki elektronicznej, która puszcza nas do całej katedry. Bez biletu będziecie stali na początku nawy głównej tak jak te nieboraki na zdjęciu. Ech, zaraz po wejściu zostaliśmy przytłoczeni ogromem wnętrza. Potężna nawa główna, 21 kaplic bocznych, przyozdobione barwnymi witrażami okna robią wrażenie. W słoneczny dzień mury są bajkowo zabarwione przez promienie słoneczne przechodzące przez witraże. Obchodzimy katedrę dookoła w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara. Zwiedzanie katedry zajmie nam ok 30 minut. Oczywiście obejść ją można nawet w 5 minut, ale chyba nie o to chodzi. Co bardziej zainteresowani turyści historią katedry poświęcą na jej zwiedzanie trochę więcej czasu. Na miejscu jest sporo wycieczek z przewodnikiem. Warto podczepić się do grupy, najlepiej polskiej oczywiście.

Katedra nas zachwyciła przede wszystkich swoim ogromem. Będąc w takich pomieszczeniach zawsze zastanawiamy się jak kiedyś człowiek mógł coś takiego wybudować. 

Praga, HradczanyNo dobrze, przed nami jeszcze kolejne miejsca do zwiedzania więc w drogę. Po opuszczeniu katedry udajemy się w kierunku Starego Pałacu Królewskiego. Wejście do niego znajduje się na przeciw prawej bocznej ściany katedry. Strasznie dużo ludzi na dziedzińcu. Stojąc przed pałacem znów padliśmy ofiarą ogromu katedry, która rosła zaraz za naszymi plecami. Postanowiliśmy iść dalej w kierunku trzeciego punktu zwiedzania – Bazyliki Św. Jerzego. Mieliśmy nadzieję, że wyprzedzimy nieco tłumy. Przez chwile tak było, ale tylko chwilę. Wejście do Bazyliki jest niepozorne, ale dobrze oznaczone. W środku znów zderzamy się ze ścianą turystów. Praga, HradczanyAle wnętrze ponownie zachwyca architekturą. Chciało nam się śmiać kiedy ustawiliśmy się w ogromnej kolejce turystów oczekujących na obejrzenie piwnicy pod ołtarzem. Długość kolejki wręcz przekonywała, że obejrzymy coś wspaniałego. Heh, kiedy doszliśmy do nazwijmy to punktu widokowego ścięło nas z nóg. Nie, nie z magii oglądanego miejsca, lecz z rozczarowania jakiego doznaliśmy oglądając zza kraty grobowiec Wratysława I po 15 minutach stania w kolejce. Ale z kolejki bardzo ładnie widać drugą stronę Bazyliki.

Praga, Hradczany, Złota uliczkaOpuszczamy Bazylikę robiąc sobie w małej kafejce przerwę na kawę. Po chwili odpoczynku ruszamy w kierunku szeroko opisywanej i przedstawianych w samych superlatywach Złotej Uliczki. Tu znów przejście przez bramkę po przyłożeniu do czytnika kodu kreskowego z biletu. Nastawiliśmy się na coś naprawdę wspaniałego i to był chyba mały błąd. Owszem uliczka klimatyczna, bajkowa atmosfera, ale czy aż tak…?  Być może znów wszechobecny tłum ludzi wszystko burzy. No, ale nie przyszliśmy tu biadolić. Na samym początku uliczki przy małej armacie wchodzimy do miłej kafejki, tu nam się podobało. Z uliczki wchodzimy do otwartych pomieszczeń, w których znajdują się wystilizowane izby mieszkalne i warsztatowe mieszkańców i zarazem złotników. Złota Uliczka nazywała się dawniej ulicą Złotniczą, gdyż była prawdopodobnie siedzibą miejscowych złotników – Żydów pracujących dla skarbu, znajdujących w ten sposób schronienie za murami zamku. Kolorowe „złotnicze” domki dobudowane do murów obronnych zamku nie stanowiły tylko schronienia dla pracujących złotników, poddasza domków zostały złączone w jeden korytarz obronny z małymi otworami dla strzelców. Chodnik obronny, łączący wieże Białą i Daliborską, w którym zlokalizowano galerię zbroi i broni rycerskich  Podsumowując, uliczka bardzo sławna, ale na nas nie zrobiła takiego wrażenia o jakim się mówi. Kończąc zwiedzanie Złotej Uliczki kończymy również zwiedzanie całego wewnętrznego kompleksu zamkowego. Przechodząc przez ostatnią komnatę, w której można obejrzeć film o historii zamku wychodzimy bramą na duży taras widokowy, z którego naprawdę ładnie widać miasto, a u naszych stóp ogrody Wallenstaina.

Praga, HradczanyPo opuszczeniu zamku kierujemy się wzdłuż jego prawego boku do bramy głównej Pałacu Prezydenta Czech. Tutaj chmara ludzi próbującyc zrobić sobie zdjęcia ze strażą pałacu. Sam postanowiłem poczekać na jedną sekundę pustki, aby zrobić normalne foto. Czekałem ok 10 minut z aparatem przy oku i doczekałem się nie przesadzę ułamka sekundy  bez turysty w kadrze. Brama główna znajduje się przy hradcańskim rynku, na którym spędziliśmy kilka chwil w poszukiwaniu restauracji. 

Zwiedzanie zamku zajęło nam parę godzin, więc trzeba było zatrzymać się na obiad. Udało nam się znaleźć miłą restauracyjkę przy ulicy Praga, HradczanyRadnickie schody. To bardzo urokliwa i zarazem imponująca swoją stromością ulica, z której widać okrojony kamienicami wycinek Pragi. Tutaj dłuższa przerwa, smaczny obiadek i złoty napój podnoszący klimat miasta.

 

 

 

 

Praga, LoretaKończąc spacer po Hradczanach zdecydowaliśmy się odwiedzić Loretę, czyli sanktuarium pielgrzymkowe wybudowane w stylu barokowym. Jak nazwa wskazuje obiekt jest miejscem pielgrzymek wiernych, a to ze względu na umieszczony w centralnym jego miejscu domku loretańskiego. Domek otoczony jest pięknymi arkadami sanktuarium. W kompleksie znajduje się Kościół Narodzenia Pana oraz wieża ze światowej sławy karylionem. Praga, LoretaDo tego pięknego obiektu idziemy ulicą Loretańską. Cały czas prosto kierując się dokładnie od bramy głównej gmachu czeskich władz. Na rynku loretańskim w prawo, mijamy hotel i zaraz po prawej mamy sanktuarium.

 

 

 

 

Mała Strana (Mala Strana)

Praga, starówkaMała Strana to dzielnica pięknych barokowych pałaców, uroczych ogrodów, malowniczych kamieniczek, wąskich uliczek, zaułków i zabytkowych kościołów. Warto tu zajrzeć późnym wieczorem, kiedy to większość turystów przenosi się w inne rejony Pragi, a nieliczni mieszkańcy zostają w swych zabytkowych domach. Tu jest klimat. Do dzielnicy dochodziliśmy przez most Most Karola idąc od Starego Miasta lub z drugiej strony wracając z Klasztoru na Strachovie. Wchodząc do Małej Strany z Mostu Karola przechodzimy nad Kampą, niewielką wyspą oddzieloną z lewego brzegu małym kanałem. Kampa to miejsce kiermaszy i koncertów. Podczas naszego pobytu mieliśmy okazję skosztować kilku rodzajów win w ramach małego festynu winnego.

 Kampa to przede wszystkim miejsce odpoczynku dla Prażan i zagonionych turystów. Znajduje się tu nie duży, ale spokojny park i kilkaStarówka_Praga_30 miłych knajpek. Najfajniejsze wg nas to te nad samą Wełtawą. Dochodzimy do nich skręcając z Mostu Karola w lewo i po ok 300m znów w lewo. Łatwo trafić, szukając przesmyku między kamienicami z widokiem na rzekę. Jeśli miniemy owy przesmyk dojdziemy do bardzo charakterystycznych czarnych rzeźb – Bobasów Davida Czernego. Schodząc z mostu w prawo docieramy na uliczkę z kłódkami. Jest ona widoczna bezpośrednio z mostu, więc łatwo trafić. Cała Kampa to urokliwe miejsce, w którym można odpocząć od ogromu turystów. Chętnie wracaliśmy tu po całodniowych turystycznych joggingach. Siedząc przy piwku czuliśmy atmosferę pięknej i wielkiej Pragi  w spokojnym klimacie czeskiej knajpki.



Petrzyn

PragaPetrzyn to wzgórze wznoszące się nad Pragą, skąd widok miasta zapiera dech w piersiach. Na górze znajduje się wieża, na szczyt której prowadzi 290 schodów. Idąc do góry czujemy jak wieża się odchyla raz w jedną, raz w drugą stronę. Polecamy każdemu i to nie ze względu na poprawienie krążenia, ale piękne na widoki. To właśnie z tego miejsca doskonale widać całą Pragę, a szczególnie Katedrę Św. Wita i Zamek Praski. Na górę Petrzyn można dotrzeć na dwa sposoby. Jeden to spacer z pod Klasztoru na Strachowie, a drugi to kolejką naziemną, która startuje przy ulicy Ujezd na przeciwko restauracji meksykańskiej. My wybraliśmy wariant wyjazdu do góry kolejką, a spacer z góry do Strachovwa wybraliśmy na powrót. I to był dobry wybór. WAŻNE: jeśli macie ważny czasowy (jedno- lub trzydniowy) bilet na komunikację miejską to wygraliście z kolejką do kasy. Kolejka naziemna honoruje bilety miejskiej komunikacji. I tak bez zbędnego czekania w kilka minut znaleźliśmy się na górze. Przy mijance (stacji pośredniej) Praga, wieża Petrzynznajduje się restauracja. Jest urocza, ale ponoć bardzo droga, więc nie zawitaliśmy tam. Na górze znajduje się wiele interesujących miejsc np. ogród różany, labirynt luster, obserwatorium astronomiczne i ładne ogrody Kińskiego. Niestety czas nas gonił, więc zdobyliśmy jedynie najważniejszy punkt wzgórza – wieżę widokową. Chcieliśmy w jeden dzień zwiedzić Petrzyn i Klasztor, więc jako drogę powrotną wybraliśmy spacer w kierunku Strachova. Na początku szliśmy lasem, później odsłoniły się nam piękne widoki na Pragę i Zamek Królewski. Przy szlaku są ławki, przeważnie zajęte. Jest też jedna ławeczka fotograficzna przy drzewie. Wszyscy tam robią sobie foto sesję. Po zejściu z góry zawitaliśmy do Strachowa.

 

Klasztor na Strachovie

Praga, Klasztor na StrachowieKlasztor na Strachovie to kolejne miejsce, które szczególnie polecamy. A to ze względu na imponującą bibliotekę, która jest niczym innym jak Pomnikiem Narodowego Piśmiennictwa.  Biblioteka na Strahowie liczy ogółem około 200 000 tomów, samych rękopisów 3000. W obecnych czasach kompleks może poszczycić się najobszerniejszym, najstarszym i najcenniejszym Praga, Klasztor na Strachowieksięgozbiorem w Czechach. Znajduje się tu prawie kompletna kolekcja piśmiennictwa zachodniego chrześcijaństwa, od jego początków do końca XVIII wieku. Pomieszczenie biblioteki robi niesamowite wrażenie. Oczywiście jak wszędzie trzeba zapłacić za fotografowanie.Najgorsze jest to, że nie można używać statywów. Panie pilnująca od razy wypatrzy każdego ze statywem lub aparatem bez naklejki pozwalającej fotografować, dlatego warto ją kupić.

Oprócz biblioteki w Klasztorze możemy podziwiać salę teologiczną, która również wprawia w osłupienie swoją architekturą.Pierwotnie zwana salą Opata, ponieważ została wybudowana przez opata Jeronyma Hirnhaima. Sala ma niepowtarzalny klimat.Tu również, żeby zrobić w miarę dobre foto bez statywu trzeba dobrze ustawić aparat i samego siebie.

Wchodząc na teren Klasztoru mijamy restaurację BELLAVISTA z dużym tarasem, z którego rozciąga się piękny widok na Pragę. W knajpce można usiąść i napić się piwka, tak zamierzaliśmy zrobić, bo miejsce piękne. Jednak po zapoznaniu się z cennikiem postanowiliśmy skrócić podziwianie widoków i udać się do Klasztoru. Dla informacji cena piwa – 109 koron, czyli ok 17zł heh, tego nie przełknęliśmy. No, ale ok, wchodząc na teren Klasztoru sugerujemy od razu kierować się prosto do biblioteki. Dla miłośników malarstwa dostępna jest również wystawa obrazów, za którą płacimy osobno. Dla nas, czyli dla laików w temacie malarstwa była to niestety strata czasu. Do biblioteki kierujemy się prosto przed siebie zaraz po wejściu przez bramę klasztorną, biblioteka znajduje się w budynku po lewej. Wejście jest trochę schowane więc napiszemy, żeby dobrze szukać. Na wystawę obrazów skręcamy od razu w lewo przechodząc przez drugą bramę, tam już zobaczymy wejście do kasy. Sama biblioteka oraz sala teologiczna zrobiła na nas oszałamiające wrażenie. Dlatego polecamy wizytę na Strachovie ze względu właśnie na te dwa pomieszczenia.

Wyszehrad

 Praga, WyszechradTą dzielnicę Pragi udało nam się odwiedzić późnym popołudniem stąd niestety brakło czasu na nazwijmy to głębsze kontemplacje miejsca. Bardzo żałujemy, ponieważ lokalizacja dzielnicy na wzgórzu gwarantuje ogromne wrażenia wywołane pięknym widokiem na całą Pragę z dalszej perspektywy. Mury obronne swoistego grodu to również otwarty deptak z widokiem na płynącą w dole Wełtawę. Coś fantastycznego. Praga, wyszehradDawny dwór królewski Wyszehrad posiada bardzo ładną Bazylikę Św. Piotra i Pawła, stary cmentarz przy Bazylice, urokliwy park z rzeźbami, Rotundę Św. Marcina – jeden  z najstarszych kościołów w Pradze, kazamaty, czyli schrony w umocnieniach dzielnicy i oczywiście kilka miłych knajpek gdzie można spocząć. Do odwiedzenia i poczucia atmosfery Wyszehradu wystarczy jedno długie popołudnie, tzn. najlepiej być tam ok 14.00. Do 18.00 można pospacerować i zachwycić się widokiem z murów obronnych na Pragę. Bazylika dostępna jest do zwiedzania od poniedziałku do soboty w godzinach 10.00-12.00 i 13.00-16.00; w niedzielę od 10.30-12.00 i od 13.00-16.00. Niedostępna w czasie mszy. W skarbcu Bazyliki mozna zobaczyć złoto, srebro, klejnoty, fragmenty tkanin i inne drogocenne przedmioty. Koszt zwiedzania 30 koron. Do Wyszehradu dojechaliśmy linią czerwoną metra w kierunku Haje

 

Troja

Praga, Troja To miejsce mniej uczęszczane szczególnie przez Polaków, którzy upajają się Starym Miastem, Mostem Karola i Hradczanami. My postanowiliśmy udać się do tej dzielnicy Pragi, w której znajduje się nie tylko piękny barokowy Pałac Troja (to nasz główny cel wycieczki), ale również bardzo urokliwy ogród botaniczny. Dzielnica znajduje się w północno-zachodniej części Pragi. Na zwiedzanie tej części miasta poświęciliśmy cały dzień. Troja oddzielona jest od dużego parku Stromovka Wełtawą, którą przekraczamy spacerem przez wyspę cesarską rozdzielającą koryto rzeki. Trochę skomplikowane, ale tak jest. Dobrze, od początku, wyjechaliśmy z centrum Pragi metrem (linia czerwona) w kierunku Letnany i wysiedliśmy w pobliżu fontanny Krziżykowej na stacji Nadrażi Holeszovice. Niestety do fontann , gdzie znajduje się główne wejście do parku trzeba podejść dłuższym spacerkiem przy ruchliwych ulicach lub podjechać tramwajem, no i nie pamiętam już numeru linii tramwajowej. Wejście do parku bez problemu rozpoznamy. Znajduje się tam kompleks budynków parkowych i (w czasie naszej wizyty) czynny mały lunapark. Wchodzimy i udajemy się w kierunku północnym. Pomimo, że dojście do Troji jest oznakowane dobrze jest mieć swoją mapę. Park spory i jeśli chcemy oprócz pałacu zaliczyć ogród botaniczny to warto się pośpieszyć. Stromovkę można zostawić sobie na spokojniejszy spacer po powrocie z Troji i poczekać wtedy na wieczorne pokazy fotnann. Wychodząc z parku przechodzimy przez pierwszy mostek, dalej wspomniana wyspa, na której znajduje się klub jazdy konnej i dalej drugi most, z którego kierujemy się w prawo. Po chwili widzimy boczne wejście do ogrodu pałacowego. Praga, Troja Można wejść tędy, a w drodze powrotnej wyjść wejściem głównym. Będziecie zachwyceni nie tylko pięknem pałacu i ogrodu, ale również spokojem. Tu nie ma ludzi, co mnie zszokowało. Przy pałacu można zatrzymać się w kawiarni na całkiem dobrą kawę. Wejście do pałacu jest odpłatne. Niestety nie można fotografować. I to był powód naszej rezygnacji z wejścia do wewnątrz. Jednak sam spacer po ogrodzie pałacowym dał nam sporo wrażeń plenerowych. Po małej czarnej udaliśmy się już do ogrodu botanicznego. Trafiamy tam wychodząc drogą wyjazdową z pałacu i kierując się pod górę. Idąc drogą po prawej spotykamy skrót do wejścia ogrodów. Tu trochę schodów, dobre na krążenie i jesteśmy przy kasach. Kupujemy bilety od razu na tereny zewnętrznej ekspozycji z ogrodem japońskim i winnicą św. Klary oraz koniecznie do oranżerii FATAMORGANA. Jeśli nie kupimy w tej kasie biletów do oranżerii to w Fatamroganie spędzimy trochę czasu w osobnej kolejce do kasy. Ogrody piękne. Oczywiście warto jechać w czerwcu lub później, aby zobaczyć kwitnącą już roślinność. W majowy długi weekend, poprzedzony dłuższą zimą niestety nie było zbyt wiele rozwiniętych kwiatów. Spacer po ogrodzie dostarcza sporo doznań wizualnych i zapachowych. Fatamorgana co niektórych może wprawić w osłupienie. Motyl_04Szczególnie duże motyle, które bezstresowo siadają na zwiedzających. Ja również stałem się obiektem zainteresowania jednego z nich. Przed wejściem jeśli macie jakieś wierzchnie, cieplejsze ubrania na sobie warto ściągnąć i zostawić w szatni, bo wyjdziecie spoceni. Obiektywy aparatów warto przetrzeć szmatką nasączoną jakimś alkoholowym preparatem do soczewek, okularów itp. bo zaparują. Tak przygotowani możemy wchodzić i podziwiać. Zwiedzając tereny otwarte warto podejść do punktu widokowego, z którego rozłoży nam się u stóp cały pałac trojski. Praga, Troja Piękny widok, wrażenia niezapomniane (nie pamiętam  tylko cen biletów, chyba ok 100 koron za wstęp, ale to znajdziecie w profesjonalnych przewodnikach), zwiedzanie tylko z aparatem. Atrakcyjny plener na rodzinne, małżeńskie, czy narzeczeńskie foteczki. Przy dłuższym pobycie w Pradze naprawdę polecam tą część miasta do odwiedzenia/

 

 

 

 

INFORMACJE

Jadąc do Pragi w celu zwiedzania, a nie tylko odwiedzania knajpek i przebywania na starówce zalecam dość dokładne przygotowanie sobie planu zwiedzanie. Myśmy zrobili sobie rozpiskę co chcemy zobaczyć i przyznam, że zdało to egzamin. A dlaczego…? Jeśli pojedziemy nie przygotowani to jeden dzień stracimy na marudzenie co najpierw zobaczyć, czego nie zobaczyć, bo braknie czasu itd. I tak brakło nam czasu na odwiedzenie kilku ogrodów, których doprawdy jest sporo. Ale nie trzeba oglądać wszystkich, bo wszystkie są podobne do siebie. Wystarczą dwa.

Komunikacja: 

Najszybszą formą transportu w Pradze jest metro. Funkcjonują 4 linie krzyżujące się w centrum miasta. Poza metrem oczywiście autobusy i tramwaje oraz wybrane koleje. Z każdego miejsca wszędzie dojedziemy, trzeba tylko dobrze znać wszystkie linie, a to trudne. Dobrze jest wykupić bilet kilku dniowy. My działaliśmy na 3 – dniówce plus jeden całodniowy. Cena biletu 3 dniowych to 310 koron oraz całodobowego 110 koron. Opłaca się, bo przejazdów jest sporo, nawet czasem warto podjechać jedną czy 2 stacje, jeśli zależy nam na czasie. Działają dwie strefy. Strefa 0 – to komunikacja z peryferii miasta i strefa P obejmuje autobusy, tramwaje, metro wybrane koleje oraz kolejkę na Petrzyn. W tej strefie się poruszamy. Nie korzystaliśmy z taksówek, więc nie podam cen. Taxi nie potrzebne, chyba, że wraca się nad ranem z imprezy.

Noclegi:

Tu mamy szeroką paletę hoteli do wyboru. My kwaterowaliśmy w Casa Italia przy ulicy Krziżikowej. NIE POLECAM tego hotelu. Brudne i ciemne apartamenty, czuć stęchlizną i tragiczna łazienka. Przy wyszukiwaniu hotelu należy trzymać się jednej zasady – może być dalej od centrum i Starego Miasta, ale zawsze blisko stacji metra. Wtedy macie wszędzie blisko. Metro w godzinach szczytu kursuje co 2 minuty.

Zapraszam do obejrzenia foto galerii. Kliknij TUTAJ 

icon-car.pngKML-LogoFullscreen-LogoQR-code-logoGeoJSON-LogoGeoRSS-LogoWikitude-Logo
PRAGA

ładowanie mapy - proszę czekać...

PRAGA 50.084298, 14.417968 Spacer po mieście  ...dla wszystkich zdecydowanych i niezdecydowanych na zwiedzanie Pragi
Oceń relację, to dla nas ważne

Może coś nam napiszesz...