LITWA rowerowe szlaki – Minija

Litwa, Minija
0
(0)

LITWA rowerowe szlaki – Minija; wyprawa: sierpień 2018

LITWA rowerowe szlaki – Minija, DLACZEGO TU…?

Litwa, Vente


Minija to mała, spokojna wioska leżąca mniej więcej w środku Parku Narodowego Delty Niemna. Nie dochodzi do niej żadna asfaltowa droga, a przez jej środek przepływa rzeka Minia, która wpada nigdzie indziej jak właśnie do Niemna. Spędzając dłuższy weekend na Mierzei Kurońskiej nie mogliśmy odpuścić sobie możliwości przeprawienia się przez Zalew Kuroński do wioski Vente, skąd popedałowaliśmy do naszego celu na rowerach.

LITWA rowerowe szlaki – Minija, WRAŻENIA

Litwa, Vente


Zarówno Minija jak i Vente to bardzo spokojne dwie osady. Woda, zieleń i drzewa wraz z niesamowitym spokojem stwarzają tu niepowtarzalną atmosferę. Tu naprawdę można nie tylko odpocząć, ale wręcz upajać się tym wspaniałym klimatem, jaki stwarza natura. Miejsce wymarzone na rowerowy trekking. Jest jednak coś, co nieco psuje komfort jazdy na rowerze. Mówimy tu o niesamowicie dziurawej drodze do Minji, która niestety odbiera trochę przyjemność jazdy. To jednak tylko jeden minus tego miejsca, jeśli oczywiście zamierzamy przemieszczać się tu na rowerze. Z uwagi na fakt, że szybko tu nie popedałujemy koniecznie trzeba wziąć poprawkę czasową na objazd tego co chcemy. Poza tym małym szczegółem każdy kto tu przyjedzie lub przypłynie będzie zadowolony.

LITWA rowerowe szlaki – Minija, ZWIEDZANIE

Litwa, VenteAby dostać się do Minji musieliśmy przeprawić się na drugą stronę Zalewu Kurońskiego. Można to zrobić z Juodkrantė przepływając do Dreverny i stamtąd już rowerami do Minji lub z Nidy do Vente i stąd rowerami do Minji. Sami wybraliśmy opcje drugą, ponieważ z Dreverny mielibyśmy zbyt długi dystans do naszego celu i moglibyśmy nie zdążyć na powrotny statek. Jak się później okazało była to bardzo dobra decyzja z powodu wspomnianych wcześniej nie zbyt dobrych warunków jezdnych dla rowerów. Zapakowaliśmy więc rowery na samochód i dojechaliśmy do Nidy. Parking znajduje się bezpośrednio przy przystani, z której zaokrętowaliśmy się na mały tramwaj wody. Czas przeprawy to około 1,5 godziny. Koszt przeprawy z rowerem 21 EUR / osobę w obie strony. Z przystani wypływają różne stateczki wycieczkowe. Litwa, VenteWarto podjechać tu dzień wcześniej i zorientować się, który oferuje tylko przeprawę na drugą stronę o jak najwcześniejszej porze. Jest to bardzo ważne, ponieważ czas po drugiej stronie szybko biegnie i warto mieć go maksymalnie dużo. Większość statków oferuje wycieczkę na drugą stronę zalewu i rejs po Delcie Niemna. Nasz statek VENTAINE odpływał o godzinie 10:30. Na miejscu byliśmy w południe. Powrót planowany był na 17:00. Niestety 5 godzin to trochę mało, aby przejechać dziurawymi drogami z prędkością około 10/h zaplanowany wcześniej dystans. Szybciej ciężko było jechać. Z tego powodu nie objechaliśmy tego co zamierzaliśmy, ale do Minji dojechaliśmy. Wcześniej jednak udaliśmy się z przystani w przeciwną stronę to małej latarni morskiej w Vente. To dość krótki dystans w dodatku po równiutkiej asfaltowej drodze. Jechało się wyśmienicie. Vente to nie tyle wioska, ale przylądek na przeciwległym brzegu do Nidy na Zalewie Kurońskim. Znajduje się tu wspomniana latarnia, na którą można wyjść i trochę poupajać się widokami z góry. Litwa, MinijaNa przylądku znajduje się również stacja ornitologiczna założona w 1929 roku. Stacji nie można było zlokalizować już lepiej, ponieważ leży ona na trasie migracji ptaków oraz miejsca ich odpoczynku na pobliskich terenach podmokłych w delcie Niemna. Początkowo ptaki łapano w siatki rozwieszone w pobliżu krzewów, które jednak mogły ranić zwierzęta. Dlatego też w 1959 roku wybudowano specjalną pułapkę, którą w 1978 roku rozbudowano, a konkretnie podniesiono na wysokość 25 m. Ponad półwyspem dziennie przelatuje do 300 tys. ptaków. Rekord w liczbie oznakowanych ptaków padł we wrześniu 2002 roku, kiedy to udało się zaobrączkować 6519 sztuk. Rocznie w stacji znakuje się do 60 do 80 tys. ptaków. Podjeżdżając rowerami do stacji na początku zastanawialiśmy się co to jest za konstrukcja. Szybko zorientowaliśmy się o co chodzi dodatkowo upewniając się informacjami w internecie. Litwa, MinijaOdwiedziwszy małą latarnię udaliśmy się z powrotem już bezpośrednio w kierunku Minji. Jazda wspaniała, ponieważ pod kołami mieliśmy równiutki asfalt. Radość nie trwała jednak zbyt długo. We wsi Stankiškiai, przez którą przejeżdżaliśmy asfalt się skończył. Wjechaliśmy na szeroką, szutrową drogę. Niby fajnie, ale nawierzchnia miała bardzo dużo nierówności wyrobionych od kół traktorów lub innych ciężkich pojazdów rolnych. Po czymś takim nie sposób szybciej jechać, dlatego od tego momentu droga do wioski znacznie się wydłużyła w czasie. Na dodatek przejeżdżające samochody pozostawiały nas w tumanach kurzu. Tylko niektórzy kierowcy zwalniali, większość jednak zasuwała niczym po autostradzie pomimo nierówności. W końcu udało nam się dojechać. Wioska malutka, składała się z kilku ślicznych domów ustawionych wzdłuż rzeki, Litwa, Ventenad którą nie wisiał żaden most. Na tej małej rzeczce, która przypominała trochę taki kanał przepływało kilka małych statków wycieczkowych opływających Deltę Niemnu. Niektóre z nich przybywały również z Nidy, z której sami przeprawiliśmy się do Vente. Niestety nie udało nam się przedostać na drugą stronę rzeki. Udaliśmy się w drogę powrotną, wybierając ścieżkę wzdłuż Minii. Bardzo powoli jechaliśmy oglądając kolorowe domy. Na końcu wioski można przejechać między domami na tą nieszczęsną szutrową, dziurawą drogę. Naszym celem była teraz wioska Povilai zlokalizowana mniej więcej w środku akwenów wodnych. Stamtąd planowaliśmy wrócić przez wioskę Muize. Niestety z uwagi na fatalną drogę i obawę, że nie zdążymy na powrotny statek musieliśmy wrócić tym samym traktem do naszej przystani. Litwa, VentePo drodze zjechaliśmy do spokojnej restauracji Šturmų Švyturys. Mimo, że miejsce fajne to coś nam tu nie przypasowało. Pojechaliśmy więc do naszej knajpki przy przystani, gdzie zjedliśmy pyszną rybkę popijając dobrym piwkiem. A to wszystko w naturalnej zieleni trawy i drzew nad brzegiem zalewu. Wspaniałe, spokojne miejsce. Pomimo, że czuliśmy się zawiedzeni faktem, że nie udało nam się objechać tego co zaplanowaliśmy to i tak możemy zaliczyć wycieczkę do udanych, ponieważ samo miejsce, w którym znaleźliśmy się było przeurocze. Gdyby ta szutrowa droga znajdowała się tylko między Stankiškiai, a Minjią to z pewnością pojechalibyśmy do Povilai. Ale na skrzyżowaniu, na którym wiodąca do naszego zaplanowanego drugiego celu droga również nie miała asfaltu tylko ten sam dziurawy szuter. Najprawdopodobniej taka nawierzchnia ciągła się do samej Povilai. Dystans niby nie daleki, ale zważywszy na fakt, ile mieliśmy czasu nie ryzykowaliśmy spóźnienia. Tu trzeba po prostu przypłynąć wcześniej.

Podsumowując – miejsce śliczne i gdyby nie kierować się do Minji tylko jechać prosto asfaltem do Povilai to mamy bardzo przyjemną wycieczkę rowerową. Dokładając do tego pyszne jedzenie oraz wycieczkę statkiem bez wahania stwierdzamy, że to świetnie spędzony dzień.

 

Na koniec, dla tych co nie lubią czytać foto galeria z trasy wycieczki. GALERIA


[mapsmarker marker=”195″]


Prosimy o ocenę. W przypadku negatywnej oceny prosimy skomentować powód.

Kliknij na gwiazdki

Średni wynik 0 / 5. 0

Bądź pierwszą osobą , która zagłosuje

Jeśli podobała Ci się relacja

Podążaj za nami

We are sorry that this post was not useful for you!

Let us improve this post!

Tell us how we can improve this post?

Podziel się z innymi

2 komentarze do „LITWA rowerowe szlaki – Minija

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *