STUBAI górskie wędrówki – Schlick 2000

STARKENBURGER
5
(1)

STUBAI górskie wędrówki – Schlick 2000; wyprawa: wrzesień 2021


FOTORELACJA - galeria zdjęć z tej wyprawy


STUBAI górskie wędrówki – Schlick 2000, DLACZEGO TU…?

Schlick 2000

Dolina Sztubajska była docelowym miejscem na drugi tydzień nasze wakacyjnej, szwajcarsko-austriackiej przygody. W pierwszej kolejności chcieliśmy wyjechać na TOP of Tyrol, co się oczywiście udało i co opiszemy w odrębnej relacji, zaś w drugiej kolejności zamierzaliśmy przejść szlakiem Schlick 2000. Wprawdzie plan wędrówki był nieco inny, z pewnością krótszy,  bo do schroniska Sennjoch, wybrana jednak wersja dłuższa do schroniska Starkenburger okazała się o wiele bardziej interesująca.

STUBAI górskie wędrówki – Schlick 2000; WRAŻENIA

Schlick 2000

Schlick 2000 to piękny szlak, więc i wrażenia pozostały niezapomniane. Na dodatek można go przejść dwoma trasami. Pierwsza to mocno eksponowany szlak, nie dla osób z lękiem wysokości, na który trzeba się trochę pospinać. Druga opcja to lajtowa trasa z odcinkami fajnej ekspozycji na Dolinę Stubai. My wybraliśmy tą drugą z uwagi na fakt, że chcieliśmy wrócić dłuższą trasą do pośredniej stacji kolejki. Wydaje nam się jednak, że opcja bardziej spektakularna, czyli przejście przez szczyt Burgstall i zejście do naszego celu – schroniska Starkenburger przyniosłaby większą satysfakcję. Droga powrotna w tej opcji to ten lajtowy szlak, którym szliśmy do góry, prowadzący z powrotem do górnej stacji kolejki, którą wyjeżdżaliśmy. Ale to już indywidualny wybór. Zerknij na mapkę na dole, bo zdanie nieco pogmatwane haha. Należy jednak pamiętać, że opcja spektakularna może okazać się mało komfortowa dla osób z lękiem wysokości.

STUBAI górskie wędrówki – Schlick 2000; WĘDRÓWKA

Schlick 2000

Po 2 dniach przewalających się ciężkich chmur i opadów nastąpił dzień słonecznej pogody, w czasie której jeszcze co jakiś czas chmury przysłaniały krajobraz, ale to nam już nie przeszkadzało. Z samego rana więc ruszyliśmy do wyciągu gondolowego w miejscowości FULPMES,  w której kwaterowaliśmy. Kolejka na szczyt Kreuzjoch, z którego rozpoczynaliśmy nasz „jogging” składa się z dwóch części. Pierwsza bardzo krótka do stacji pośredniej, do której schodzi część szlaków górskich, w tym ten bardzo popularny panoramiczny szlak prowadzący z górnej stacji kolejki  przez Schlickeralm, gdzie po drodze znajduje się urocze, górskie jeziorko. Koszt wyjazdu w obie strony tj. na samą górę i z powrotem wynosił we wrześniu 2021 16,40 EUR. Aktualnie (zimą) cena za wyjazd wynosi 21.30 EUR. Jest tu jednak mała niespodzianka. Jeśli kwaterujemy w Sztubaju to możemy nabyć karty turystyczne STUBAI SUPER CARD, dzięki którym wszystkie kolejki w dolinie są bezpłatne.

Schlick 2000

W naszym przypadku kartę otrzymaliśmy od właścicielki pensjonatu, w którym mieszkaliśmy. Nie ukrywamy, że byliśmy miło zaskoczeni. Otrzymanie tych kart w cenie apartamentu zmieniło nasze plany turystycznych wędrówek, które wcześniej wybiegały poza Stubai. Dzięki tym kartom zwiedziliśmy dokładniej Dolinę Stubai i jednocześnie zaoszczędziliśmy trochę grosza. No dobrze, ruszamy kolejką do góry. Pierwszy kawałek to niepełne 1000m dystansu. Druga część to już prawie 2,5 kilometrowa długość wyciągu. Schlick 2000 mapaZaraz po przybyciu na szczyt skierowaliśmy się na opisywany wszędzie taras widokowy znajdujący się niedaleko za stacją kolejki. Trzeba przejść mały kawałek, jakieś 10 minut i już wskakujemy na fajnie wyeksponowaną platformę. Niestety w naszym przypadku ekspozycji nie było. Tzn. była, ale cała zasłonięta chmurą, która akurat zaczepiła się o nasz szczyt i nie chciała odejść. W dole również przetaczały się chmury. Widoku pełnego nie było, ale te kłębiące się chmury budowały fantastyczny klimat. Z platformy ruszyliśmy najpierw do schroniska Sennjoch na kawkę i dalej do Starkenburger. Szliśmy szlakiem oznaczonym na mapie numerem 2. Przejście do Sennjoch to raczej lekki spacer z pięknym widokiem na prawą stronę skalnych szczytów. W restauracji schroniska skosztowaliśmy dobrą kawkę i po około 20 minutach ruszyliśmy na szlak do naszego celu – schroniska Starkenburger . Schlick 2000

Od samego początku trzeba było się nieco wspiąć, dalej krótkie siodełko i dalej szeroką ścieżką do góry. Tutaj otworzył nam się widok na drugą stronę, czyli na Dolinę Stubai i nasze miasteczko Fulpmes. Trakt w pewnym momencie zaczął się zwężać, aż do wąskiej ścieżki, która w końcu rozdzieliła się na dwa szlaki – jeden to nasza 2-ka i drugi to 4-ka, na którą właśnie tutaj skręciliśmy. Trakt nr 4 prowadzi wąską ścieżką wzdłuż ostro nachylonego zbocza pod szczytami Burgstall. Tu trzeba bardzo uważać, bo ścieżka jest wąska i przy nagłych zwrotach można się ześlizgnąć. Wtedy kulamy się już na sam dół do Fulpmes haha.

Schlick 2000

Jeszcze jedna sprawa. Osoby z lękiem wysokości mogą odczuwać tu dyskomfort. Ścieżka to nie krótki kawałek, który przeskakujemy kilkoma krokami. Ten dość spektakularny odcinek ciągnie się dobre 300 – 400 m, a może i dłużej. Później schodzimy lekko w dół na płaską powierzchnię, którą wędrujemy do kolejnego eksponowanego odcinka z wąską ścieżką wiodącą wzdłuż zbocza. Tu jednak nachylenie jest nieco mniejsze, a i ścieżka trochę jakby szersza. Jeszcze przed wejściem na wspomnianą szerszą powierzchnię mamy rozwidlenie szlaków. Jeden z nich prowadzi do punktu widokowego Naturschauplatz Burgstall. Jeśli będziecie mieć więcej czasu warto podejść.

Schlick 2000

Stamtąd można się wrócić lub wyjść już na szczyt Niederer Burgstall. Wspomniana szersza powierzchnia w końcu znów zaczyna się zawężać, a szlak wchodzi ponownie na ostrzejsze zbocze. W pewnym momencie dochodzimy do zapór przeciw lawinowych, skąd widać już nasz cel. Tutaj sam zastanawiałem się, czy przyspieszyć, bo nagrodą było dobre piwko w schronisku, czy iść wolniej, bo widoki zacne. Obraliśmy średnie tempo, przecież piwko nie ucieknie, a tu już pewnie nie wrócimy. Pod schroniskiem mamy sporo ław, na których możemy zdegustować jakiś posiłek zakupiony w restauracji. Jest oczywiście jedna ławeczka w super widokiem na Dolinę Stubai i Stöcklenalm, do której można powiedzieć ustawia się kolejka, czyli jedni wstają, drudzy siadają haha. Całe to miejsce jest pełne górskiego uroku.

Starkenburger

Z jednej strony widoki w dół na doliny, a z drugiej na dwa szczyty Niederer Burgstall i Hoher Burgstall. Wspaniale widać. Spędziliśmy tu dobrą godzinę, albo i trochę dłużej. Czas jednak nie pozwalał dłużej tu zabawiać, ponieważ kolejki pracują do 16-ej. Parę minut po 16-stej schodzą ostanie kursy. Jako drogę powrotną obraliśmy szlak żółty oznaczony nr 7 prowadzący przez Goltalm do pośredniej stacji kolejki. Trakt długi i nie ma co ukrywać po pierwszym kilometrze gdzie wędrujemy w towarzystwie fajnego krajobrazu zaczyna być monotonny.

Starkenburger

Widoki zaczynają już zanikać, a tu dalej trzeba iść, by zdążyć na ostatnią kolejkę. Jeśli możemy coś podpowiedzieć to chyba lepiej iść górnymi szlakami przez Niederer Burgstall jak wspomnieliśmy na początku i wrócić 4-ką z powrotem do górnej stacji kolejki. Należy jednak pamiętać, że wyjście na szczyt to nie lajtowy szlaczek. To już wysokogórski szlak turystyczny zabezpieczany trochę łańcuchami i klamrami. Do kolejki doszliśmy na kwadrans przed ostatnim kursem. Nie było więc czasu, aby jeszcze usiąść na jakąś kawkę. Zjechaliśmy więc na dół i poszliśmy na pyszne lody. W ten sposób zakończyliśmy naszą turystyczną przygodę na Kreuzjoch i Starkenburger.

 

Postaw mi kawę na buycoffee.to


FOTORELACJA - galeria zdjęć z tej wyprawy


Oceń tą relację, prosimy

Kliknij na gwiazdki

Średni wynik 5 / 5. 1

Bądź pierwszą osobą , która zagłosuje

Jeśli podobała Ci się relacja

Podążaj za nami

We are sorry that this post was not useful for you!

Let us improve this post!

Tell us how we can improve this post?

Podziel się z innymi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.