AUSTRIA

TYROL – najpiękniejsze wodospady

Stuibenfall, Tyrol
5
(3)

TYROL – najpiękniejsze wodospady; wyprawa: maj 2019

TYROL – najpiękniejsze wodospady. DLACZEGO TU…?

Stuibenfall, Tyrol


Być w Tyrolu i nie zobaczyć chociaż namiastki tego, co nas najbardziej kręci…? To byłoby dziwne. Wodospady to nasza słabość, więc musieliśmy choć parę z nich zobaczyć. W Tyrolu znajduje się ponad 70 wodospadów, więc trudno zobaczyć nawet połowę z nich podczas tygodniowego pobytu. Tym bardziej, że odwiedzaliśmy jeszcze inne wspaniałe miejsca w tym regionie Austrii. Podczas naszej pierwszej wyprawy do tyrolskiego landu wybraliśmy tylko dwa, ale ponoć najładniejsze wodospady, są to Grawafall i Stuibenfall.

TYROL – najpiękniejsze wodospady. WRAŻENIA

Grawafall, Tyrol


Grawafall i Stuibenfall uchodzą za dwa najładniejsze wodospady w Tyrolu stąd też stały się one naszym wodospadowym celem. Wrażenie jakie robią jest trudne do opisania. Zwłaszcza jeśli chodzi o Stuibenfall, na który wspinamy się wiszącymi w powietrzu schodami, które później wbijają się w pionowe skały, skąd spada wspaniały wodospad. Ten na nas zrobił ogromne wrażenia. Grawafall również piękny zlokalizowany w uroczej górskiej scenerii, jednak nie jest tak spektakularny jak Stuibenfall.

TYROL – najpiękniejsze wodospady. WĘDRÓWKA

Tak jak wspomnieliśmy już wcześniej w Tyrolu znajduje się ponad 70 mniejszych, średnich i dużych wodospadów. Trudno byłoby je wszystkie pokazać, opisać, a przede wszystkich objechać i to w ciągu jednego tygodnia. Postanowiliśmy, że przedstawimy tzw. internetowe TOP-10, w których znajdują się niekoniecznie te najwyższe, ale przede wszystkim  te najładniejsze. Z tej dziesiątki opiszemy dwa, prawdopodobnie najbardziej spektakularne. Mamy nadzieję, że w niedalekiej przyszłości uda nam się wrócić do Tyrolu, bo mamy tam jeszcze inne zaległości i zobaczyć pozostałą ósemkę z naszego pierwszej Dziesiątki. Nasz TOP-10 przedstawia się następująco.

  1. STUIBENFALL wysokość 159m, lokalizacja Umhausen-Otztal
  2. GRAWAFALL  wysokość 120 + 180m, lokalizacja Mutterbergtal-Stubaital
  3. KLEINBACHFALL wysokość 360m, lokalizacja Hinterbichl-Virgental-Matrei
  4. BERGAICHTER wysokość 260m, lokalizacja Vilsalpsee-Tannheim
  5. DALFAZER wysokość 61m, lokalizacja Buchau-Achensee
  6. EDELBACHER wysokość 40m, lokalizacja Elmen
  7. EIFERSBACHER wysokość 25m, lokalizacja St Johann-Fieberbrunn
  8. HASELGEHR wysokość 29 + 61m, lokalizacja Ehrwald-Lermoos
  9. FRAUENBACHFALL wysokość 80m, lokalizacja Lavant-Lienz
  10. LEHNERFALL wysokość 90m, lokalizacja Längenfeld-Otztal

Grawafall, TyrolZacznijmy może od drugiego miejsca, czyli pięknego wodospadu GRAWA. Dwustopniowa kaskada tworzy się na rzece Sulzaubach. Piękny wodospad widoczny jest z drogi nr 183 prowadzącej do kolejek linowych na lodowiec Stubai, który był pierwszy, zaplanowanym na ten dzień celem. Dlaczego zapytacie? Otóż na lodowcu znajduje się jedna z najwyżej zlokalizowanych platform widokowych TOP of TYROL (3.210m n.p.m.). Niestety w końcu maja leżało tam prawie 7 metrów śniegu i platforma nie była dostępna. Pracowała tylko połowa wyciągów obsługujących narciarzy. Szlaki dla turystyki pieszej były jeszcze tam zamknięte. Cóż musieliśmy się obejść smakiem. Wsiedliśmy więc do auta i zjechaliśmy do wodospadu GRAWA, przy którym nie było ani jednego turysty. Nawet tamtejsza knajpka była jeszcze nieczynna. To nas jednak nie zmartwiło, a raczej ucieszyło, ponieważ zwiedzanie fajnych miejsc samemu, bez obecności innych turystów podnosi walory miejsca i pozwala w pełni poczuć jego atmosferę. Grawafall, TyrolKiedy zeszliśmy do ścieżki prowadzącej pod sam wodospad napotkaliśmy na tablicę ZAMKNIĘTE z powodu śniegu. Jak się okazało przyjechaliśmy tu parę dni za wcześnie stąd te pustki. Przez chwilę zastanawialiśmy się, czy wejść na trakt do wodospadu jeśli jest zamknięty. Po chwili namysłu ruszyliśmy. Nie mogliśmy przecież przyjechać z tak daleka do wodospadu i nie podejść do niego. Szlak od ulicy, a dokładniej od knajpki pod sam wodospad to paręset metrów po równej, dobrze przygotowanej ścieżce. Wchodząc na nią myśleliśmy, że będzie gdzieś zasypana śniegiem. Nic z tych rzeczy. Trakt był całkowicie bez śniegu, który zalegiwał jedynie wyżej na zboczach góry, z której opadał wodospad. Po krótkim spacerze doszliśmy do drewnianego tarasu, na którym w sezonie letnim rozstawiane są leżaki i może jeszcze jakiś mały bufet dla turystów, którzy wygrzewając się na słońcu mogą podziwiać bardzo ładny wodospad. Podczas naszej wizyty leżaków oczywiście nie było, ale za to było doskonale słychać szum wodospadu i alpejską, niczym niezakłóconą ciszę. Wspaniała sprawa, piękne miejsce i to tylko dla nas. Od 1979 r. Obszar Grawafall i Sulzaubach jest chronionym rezerwatem przyrody. Grawafall jest zasilany przez stopioną wodę z dwóch małych jezior „Blaue Lacke i Grunausee” oraz lodowców Stubaier. Wizytę pod wodospadem można połączyć z wyjazdem na TOP OF TYROL. Nam się to niestety nie udało, dlatego zaznaczamy, że jeśli będziecie planować tu wycieczkę to nie wcześniej jak w czerwcu. Jeszcze mała informacja, która nas trochę zaskoczyła. Przy wjeździe do rejonu STUBAITAL trzeba uiścić opłatę za auto osobowe 3 EURO. To w końcu Park Narodowy.

Stuibenfall, TyrolDrugi z naszych wspaniałych wodospadów, a w zasadzie pierwszy, bo to wg większości najbardziej spektakularny wodospad w Tyrolu znajduje się w dolinie Ötztal, na południe od wsi Umhausen. O czym mówimy? Oczywiście o STUIBENFALL. Na ten wodospad należy przeznaczyć przynajmniej pół dnia. Tak, tak, to cudo nie leży w pobliżu drogi. Tu trzeba podjechać na płatny parking pod restaurację La Cascata i wyruszyć pieszo na szlak prowadzący do wodospadu. Parking nie jest drogi, a wejście pod wodospad jest bezpłatne. Szlak do wodospadu wiedzie przez las. To bardzo łatwy, spacerowy trakt praktycznie dla każdego. Przejście do pierwszego punktu widokowego zajmuje około 25…30 minut. Przed ścianą wodospadu i wspaniałymi wiszącymi schodami znajdują się trzy punkty widokowe. Już od pierwszego punktu zaczyna się podejście. Tu już nie idziemy tak swobodnie jak szlakiem przez las. Z tego miejsca ukazuje się już przed nami charakterystyczny most ze schodami, który przeprowadza turystów nad  korytem, do którego wpada wodospad. Stuibenfall, TyrolWiszące schody znakomicie urozmaicają wędrówkę pod wodospad STUIBENFALL. Powiem szczerze, że ci z większym lękiem wysokości mogą czuć się niepewnie. My jednak 2 godziny wcześniej pokonaliśmy Highline 179, więc takie schodki to był pryszcz haha. Kiedy już wyspinaliśmy się przed sam wiszący most nie mogliśmy obejść się bez foto sesji. Oczywiście z uwagi na fakt, że znów szlak do wodospadu był praktycznie pusty nasza sesja przebiegła sprawnie, bez wyczekiwania, że inni zejdą z kadru. Końcówka maja tu również okazała się okresem przed sezonowym, dlatego knajpka, którą minęliśmy w lesie była zamknięta. Jeszcze nie wiedzieliśmy co będzie u góry, a mieliśmy w planie zasiąść tam i skonsumować jakiś dobry obiadek. Ruszyliśmy więc na tą huśtającą się konstrukcję schodową. Idąc w trzy osoby dało się odczuć, że most fajnie zamienia się w huśtawkę, która pracuje bardziej do góry i w dół, niż na boki. Fajna zabawa. Maszerując po schodach i patrząc, że jesteśmy dopiero w dolnej części wodospadu zdaliśmy sobie sprawę, że kiedy wdrapiemy się na szczyt kaskady nasze nogi dadzą nam o tym znać. Po zejściu z części wiszącej wchodzimy już na ostro spinające się do góry metalowe schody. Mamy tu dwa balkony, na które można wejść i zerknąć na spadające masy wody z bliższej odległości. Chciałbym powiedzieć, że można tu trochę odpocząć. Hm, może i można, ale po 2 minutach na balkoniku schodzimy z niego cali mokrzy. Dlatego sami ograniczyliśmy się do wskoku na balkon, zrobieniu paru zdjęć częściowo pochlapanym już obiektywem i wyskoku powrotnym na schodowy szlak ku górze. Nie powiem, wspinaczka choć krótka to daje się odczuć. Stuibenfall, TyrolDruga część wodospadu to niemal pionowa ściana, na której przymocowane są metalowe kładki i schody. Tu jednak nie trzeba się spieszyć. Widok z góry robi wrażenie chociażby na samą konstrukcję kładek. Na górze znajduje się główna platforma widokowa. Nie jest ona duża, ale pięknie widać z niej okolicę oraz wypadający prawie spod stóp wodospad. Na pomoście widokowym znów byliśmy zupełnie sami. Na platformę przechodzimy małym mostkiem przeprowadzającym przez strumień jeszcze przed progiem wodospadu. Tu znajdujemy drogowskaz do restauracji. Pomyśleliśmy sobie super!!! Idziemy.  Najpierw jakieś 5 minut ścieżką przez las, która wyprowadza nas do drogi asfaltowej. Stąd kierujemy się w prawo do restauracji. O! już widać stojące jakieś samochody. Przyspieszamy kroku, dochodzimy do Gasthof Stuibenfall i co…? ZAMKNIĘTE. Stuibenfall, TyrolTo było naprawdę przykre. Zawsze fajnie jest po zdobyciu jakiegoś celu usiąść przy kawce, piwku, czy jakimś posiłku, a tu klapa. Niestety musieliśmy się obejść smakiem. Idąc trochę dalej asfaltem można dojść do ostatniego punktu widokowego nr 5 znajdującego się przy parkingu, do którego można również wyjechać samochodem, o czym wcześniej nie wiedzieliśmy. Z tego punktu można zobaczyć wodospad z góry i z dalszej perspektywy. Parking znajduje się już u góry, dlatego wędrując stąd można wodospad zwiedzać schodząc najpierw schodami w dół. Dla niektórych może to być ciekawsza opcja, tym bardziej, że na dole, za pierwszym punktem widokowym znajduje się mała leśna knajpka, w której można się posilić przed powrotną wspinaczką go góry. Dla nas jednak lepszym rozwiązaniem jest najpierw się zmęczyć, potem odpocząć i na luzie wrócić. Dlatego opcja z parkingiem na dole pod wspomnianą na początku restauracją była dla nas bardziej interesująca. Drogę powrotną można pokonać asfaltem – mało interesujące lub tą samą drogą, czyli metalowymi kładkami i wiszącymi schodami. Stuibenfall, TyrolPomimo, że to ta sama droga to zawsze ciekawsze niż powrót drogą asfaltową z mijającymi samochodami. Po powrocie do parkingu na dole nie omieszkaliśmy zagościć w restauracji La Cascata, przy której pozostawiliśmy auto. Serwują tu całkiem dobrą pizzę i oczywiście dobre piwko, nawet bezalkoholowe dla kierowców. I tak smacznym i przyjemnym lunchem zakończyliśmy przygodę z naprawdę pięknym wodospadem Stuibenfall. Po dwóch deszczowych dniach udało nam się ten spędzić bardzo przyjemnie zdobywając rankiem wspaniały Highline 179 i nasz Stuibenfall.

Na koniec tradycyjnie zapraszamy na  wodospadowy foto spacer .  GALERIA


 

Oceń tą relację, prosimy

Kliknij na gwiazdki

Średni wynik 5 / 5. 3

Bądź pierwszą osobą , która zagłosuje

Jeśli podobała Ci się relacja

Podążaj za nami

We are sorry that this post was not useful for you!

Let us improve this post!

Tell us how we can improve this post?

Podziel się z innymi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *